fbpx

Szykuje się ostre strzelanie. Zapowiedź spotkania z Gryfem Wejherowo

Już w sobotę Warta Poznań zmierzy się w spotkaniu 9. kolejki II ligi przeciwko Gryfowi Wejherowo. Chociaż mecz „Zielonych” nie jest traktowany jako hit tej serii gier, patrząc z historycznego punktu widzenia, powinniśmy oczekiwać w nim gradu goli.

Dotychczas obie ekipy mierzyły się ze sobą dwukrotnie. Miało to miejsce w sezonie 2013/2014, jeszcze przed reformą, w rozgrywkach II ligi grupy zachodniej. Zarówno w listopadowym meczu w Ogródku, jak i majowym, który odbył się w Wejherowie, goli nie brakowało.

Znamienne jest to, że chociaż Warta w obu tych spotkaniach strzeliła w sumie pięć goli, to żadnego z ich zdobywcy nie ma już przy Drodze Dębińskiej.

W jesiennym starciu z pomorskim zespołem przed własną publicznością Warta wygrała 3:2. Dla „Dumy Wildy” strzelali kolejno Paweł Piceluk (nasz niedawny rywal w barwach Olimpii Elbląg), Grzegorz Rasiak (gościł na DD12 przy okazji spotkania z GKS-em Bełchatów) oraz Karol Gregorek.

Wiosną całej Warcie już tak dobrze nie szło. W maju podopieczni Piotra Kowala udali się do Wejherowa właściwie tylko po to, by dostać mocne bęcki. Ostatecznie Gryf zwyciężył u siebie aż 6:2, a jedyne dwa trafienia dla poznaniaków były dziełem Michała Golińskiego.

Trzeba mieć na uwadze, że drużyna z województwa pomorskiego w minionym sezonie cudem utrzymała się w II lidze. Gra w niej tylko przez to, że licencji nie uzyskał Zawisza Bydgoszcz, podobnie jak wcześniej Nadwiślan Góra.

W ten sezon drużyna prowadzona przez nowego trenera Mariusza Pawlaka weszła już znacznie lepiej. Po ośmiu kolejkach ma na swoim koncie już 11 punktów (1/3 dorobku z ubiegłego sezonu!) i w tabeli zajmuje dziewiąte miejsce. Wejherowianom udało się przy tym zwyciężać już nad takimi „firmami” jak Polonia Bytom czy Błękitni Stargard. Do tego należy jeszcze wliczyć wygraną w starciu z Olimpią Zambrów oraz remisy w ostatnich dwóch ligowych starciach z Polonią Warszawa i Olimpią Elbąg

Inne humory panują w Ogródku. Chociaż „Duma Wildy” również zremisowała ostatnie dwa mecze, te zdobycze punktowe stanowią w tym momencie 1/3 całego dorobku. Warta potrafiła zwyciężyć tylko raz – z Polonią Warszawa 1:0. Do tego należy jeszcze doliczyć remisy z Kotwicą, Stalą oraz ostatnio GKS-em Bełchatów. Całe sześć punktów zostało więc przez zespół Tomasza Bekasa zdobyty na własnym stadionie.

W sobotę Warta będzie więc miała okazję na pierwsze ligowe zwycięstwo na wyjeździe od… 7 maja. To właśnie wtedy „Zielonym” udało się pokonać w Ostrowie Wielkopolskim tamtejszą Centrę 3:0.

Początek sobotniego spotkania z Gryfem Wejherowo o godzinie 16:00. Mecz poprowadzi Sebastian Załęski z Ostrołęki.