fbpx

Festiwal niewykorzystanych szans

Warta Poznań przegrała swój drugi mecz w tym roku. Tym razem warciarzom nie udało się wygrać z ROW-em Rybnik na wyjeździe.

Mecz z ROW-em w Rybniku był rozgrywany w ramach przełożonej 20-kolejki drugiej ligi, gdzie zostało przełożone większość spotkań ze względu na warunki atmosferyczne, które nie sprzyjały grze w piłkę. Samo spotkanie nie zaczęło się najlepiej dla poznaniaków. Już od siódmej minuty musieli odrabiać straty po bramce Sebastiana Musiolika. Warciarze po około 20 minutach zaczęli dominować w meczu, efekty przyszły bardzo szybko w postaci wywalczonego rzutu karnego. Do piłki podszedł Robert Janicki, jednak bramkarz ROW-u obronił uderzenie gracza Warty. Chwilę później, bo po siedmiu minutach drugi rzut karny, do futbolówki na wapnie podszedł Jakub Kiełb, ale jego strzał również wybronił świetnie dysponowany tego dnia Kacper Rosa.

Druga część spotkania wyglądała bardzo podobnie do końcówki pierwszej połowy. To poznaniacy głównie mieli piłkę przy nodze, stwarzali sobie sytuacje, ale jednak zabrakło wykończenia lub ostatniego podania otwierającego drogę do bramki. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną gospodarzy w tak zwanej kolejce cudów. Kolejce cudów, bo przegrali faworyci swoich spotkań. Prócz Warty punkty stracili Radomiak, Siarka, a także GKS Jastrzębie.

ROW 1964 Rybnik 1 – 0 Warta Poznań

Bramki: 7` Musiolik

ROW 1964 Rybnik: Rosa – Gojny, Polok, Jary, Kujawa, Tkocz, Spratek, Wasiluk, Kalisz, Musiollik, Brychlik

Warta Poznań: Lis – Patrzykat, Dejewski, Kieliba, Kiełb, Marciniak, Brzostowski, Sanocki, Janicki, Kita, Piceluk