fbpx
Warta Poznań - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:3. Michał Jakóbowski

Warta Poznań przegrała z Bruk-Betem Termaliką. Przerwana seria “Zielonych”

Drugiej porażki z rzędu doznali piłkarze Warty Poznań, którzy ulegli w środę Bruk-Bet Termalice Nieciecza 1:3 w 26. kolejce spotkań Fortuna 1 Ligi. Tym samym zakończyła się znakomita passa trzech zwycięstw z rzędu w roli gospodarza w wykonaniu „Zielonych”.

Po tym, jak we wtorek zespół lidera, Podbeskidzia Bielsko-Biała zremisował 2:2 na własnym stadionie z Puszczą Niepołomice, piłkarze trenera Piotra Tworka mieli okazję, by wrócić na czoło tabeli. Trzeba było jednak wygrać rozgrywany u siebie mecz z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. Dla samego szkoleniowca poznaniaków ten mecz miał szczególne znaczenie, gdyż ewentualne zwycięstwo byłoby dla niego znakomitym zwieńczeniem roku pracy z zespołem „Zielonych”.

Choć początek spotkania był wyrównany, to jednak drużynie gości jako pierwszej udało się strzelić gola. W 13. minucie Roman Gergel bardzo dobrze dograł piłkę z prawego skrzydła w pole karne do Patrika Misaka, a ten skierował ją do bramki strzeżonej przez Adriana Lisa. Termalica próbowała szybko podwyższyć prowadzenie. W 25. minucie zespół z Niecieczy rozegrał akcję bliźniaczo podobną do tej, która dała im gola – Gergel dograł do Misaka, jednak tym razem piłka po strzale tego drugiego poszybowała nad poprzeczką.

Warta Poznań przetrwała trudne chwile i w 29. minucie doprowadziła do remisu. Łukasz Trałka został sfaulowany w polu karnym niecieczan przez Florina Purece i sędzia Łukasz Kuźma wskazał na punkt 11 metrów. Rzut karny pewnie wykorzystał Mateusz Kupczak, strzelając swojego ósmego gola z rzutu karnego. Niedługo później Warta mogła nawet wyjść na prowadzenie, jednak Gracjan Jaroch w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać Łukasza Budziłka.

Ostatecznie to jednak piłkarze Bruk-Betu schodzili na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem. W doliczonym czasie gry Misak zagrał piłkę z lewej flanki w pole karne do Purece, a ten efektownym strzałem z woleja umieścił ją w bramce Warty.

Podrażnieni utratą bramki w końcówce pierwszej połowy „Zieloni” od początku drugiej części spotkania starali się przejąć inicjatywę i poszukać akcji, dającej gola na 2:2. Piłkarze trenera Piotra Tworka mieli jednak sporo problemów z przełamaniem defensywy gości. Obrońcy rywala bardzo zaostrzyli swoją grę, często uciekając się do przerywania akcji faulami.

Mimo, że trener Piotr Tworek próbował zmienić obraz gry, wprowadzając na boisko Adriana Laskowskiego, Serhija Napołowa i Łukasza Spławskiego, to jednak jego zespół nadal miał problemy ze sforsowaniem twardo grającej obrony przyjezdnych. Nawet, gdy zawodnikom „Zielonych” udało się już przedrzeć bliżej bramki rywala, to i tak nie byli oni w stanie oddać strzału, który zmusiłby do wysiłku bramkarza. Goście mądrze kontrolowali przebieg gry, nie dopuszczając piłkarzy gospodarzy do groźnych sytuacji.

Ostatecznie niecieczanie nie dość, że nie stracili bramki, to jeszcze w końcówce powiększyli rozmiar zwycięstwa. W polu karnym Warty słaby strzał oddał Vladislavs Gutkovskis, jednak Adrian Lis interweniował na tyle niefortunnie, że piłka przeleciała tuż pod jego rękawicą i wpadła do bramki. „Zieloni” przegrali 1:3, co jest pierwszą porażką w Grodzisku Wlkp. od listopadowego spotkania ze Stalą Mielec.

WARTA POZNAŃ – BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA 1:3 (1:2)
Bramki: 0:1 Misak (13. minuta), 1:1 Kupczak (30. – rzut karny), 1:2 Purece (45.), 1:3 Gutkovskis (90.)
Warta Poznań: Adrian Lis – Patryk Stępiński, Bartosz Kieliba, Aleks Ławniczak ż, Jakub Kiełb – Łukasz Trałka, Mateusz Kupczak ż – Jakub Apolinarski (74. Serhij Napołow), Robert Janicki (67. Adrian Laskowski), Michał Jakóbowski – Gracjan Jaroch (77. Łukasz Spławski).
Sędziował Łukasz Kuźma z Białegostoku
Mecz bez udziału publiczności

 


ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z MECZU