fbpx
Jan Grzesik (Warta Poznań)

Warta Poznań podejmuje Górnika Zabrze i chce wyrównać swój rekord

Po dwóch wyjazdowych zwycięstwach piłkarze Warty Poznań zagrają w Grodzisku Wlkp. z wiceliderem PKO Ekstraklasy, Górnikiem Zabrze. Jeśli wygrają, wyrównają klubowy rekord ligowych zwycięstw w powojennych występach w Ekstraklasie. Początek meczu w poniedziałek o godz. 18. Transmisja w Canal + Sport oraz w MC Radiu.

„Zieloni”, dwukrotny mistrz Polski i pięciokrotny wicemistrz kraju, największe sukcesy odnosili przed 1939 rokiem i tuż po zakończeniu II wojny światowej. Do 1947 roku zgarnęli tyle laurów, że do dziś zajmują 9. miejsce w klasyfikacji medalowej mistrzostw Polski. Obecny sezon jest dopiero szóstym, w którym Warta Poznań rywalizuje w najwyższej lidze piłkarskiej w kraju. Najwyższe miejsce na koniec sezonu to siódma lokata (na 14 drużyn) w 1949 roku.

Takie sytuacje jak teraz, że zespół wygrał dwa kolejne mecze w Ekstraklasie (wówczas jeszcze I lidze) zdarzały się rzadko. Najlepszy pod tym względem był sezon 1993/94, gdy „Zieloni” też byli beniaminkiem. Start mieli znakomity – wygrali 6 z 9 pierwszych meczów, a pod koniec sierpnia wygrali trzy kolejne spotkania, w 7., 8. i 9. kolejce pokonali kolejno Zagłębie Lubin 2:1 w Poznaniu, Hurnika Kraków 2:0 na wyjeździe i 1:0 Siarkę Tarnobrzeg na własnym stadionie.

Zespół trenera Piotra Tworka ma teraz szansę wyrównać ten rekord. Szkoleniowiec przyznaje wprawdzie, że jego drużyna najwięcej uczy się, gdy wyciąga wnioski z niepowodzeń, ale dodaje, że dwie ostatnie wygrane wpłynęły bardzo dobrze na całą ekipę: – Zwycięstwa budują, dodają pewności siebie i wiary w to, co robimy. Łatwiej się też pracuje po zdobyciu 3 pkt. Mamy teraz dwie wygrane, a naszym najbliższym celem jest kolejny mecz bez porażki i trzecie zwycięstwo w Ekstraklasie.

Trener Warty Poznań Piotr Tworek

Wyzwanie jest spore, bo Górnik Zabrze był przed tą kolejką wiceliderem tabeli. Sezon zaczął się dla niego znakomicie – najpierw awans w Pucharze Polski po wyeliminowaniu Jagiellonii Białystok, a potem 4 kolejne zwycięstwa. Ostatnie na stadionie obrońcy tytułu, Legii Warszawa. W ostatnim miesiącu jedenastce trenera Marcina Brosza nie szło już jednak tak dobrze. Po bezbramkowym remisie z Wisłą Kraków przyszły porażki 0:2 w Lubinie z Zagłębiem i 1:3 z Rakowem Częstochowa na swoim terenie.

Te potknięcia nie zmieniają jednak opinii trenera Piotra Tworka na temat najbliższego przeciwnika. – Górnik nieprzypadkowo jest na drugim miejscu w tabeli – mówi. – To zespół, który gra w ustawieniu z trójką zawodników w obronie, a wiemy, że wtedy ma jednego zawodnika więcej w drugiej linii, a więc rośnie siła ofensywna. Górnik mocno atakuje już na połowie rywala i ma swoją jakość. Czeka nas bardzo trudny pojedynek w każdym elemencie gry, ale mieliśmy treningi ukierunkowane na grę z zabrzanami. Chcemy wcielić ten plan w życie i realizować go od pierwszego gwizdka.

Poznaniacy mieli jeszcze niedawno ponad 3 tygodnie przerwy w grze, a w najbliższym czasie czeka ich seria 3 spotkań w zaledwie 8 dni. Tydzień po Górniku go Grodziska Wlkp. przyjedzie Legia Warszawa, a w międzyczasie Wartę Poznań czeka wyjazdowy mecz w 1/16 finału Totolotek Pucharu Polski z Sokołem Ostróda. – Nie dzielimy drużyny na ligę i puchar. Potraktujemy go bardzo poważnie, ale najpierw chcemy zainkasować kolejne 3 punkty w Ekstraklasie – podkreśla trener Warty Poznań, który ma teraz coraz większy komfort pracy.

W meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała kibice zobaczyli kolejnych debiutantów, którzy z pewnością nie zawiedli. Ponadto do kadry wrócili kolejni gracze: Jakub Kiełb i Mateusz Czyżycki. – Na treningach jest bardziej radośnie i gwarnie. Dla nas, trenerów, to bardzo dobra wiadomość, bo mamy większe pole manewru – mówi szkoleniowiec. – Gdy kadra jest szeroka, jeden zawodnik naciska na drugiego. Gdy jeden podnosi swoje umiejętności, to ten drugi też musi to zrobić. Dzięki takiej pracy możemy rozwijać się jako zespół, a musimy cały czas to robić, żeby wycisnąć z drużyny jeszcze więcej.

Trener Piotr Tworek nie ukrywa, że sposób, w jaki „Zieloni” wywieźli ostatnio punkty z Bielska-Białej, jest bardzo budujący. – Wiem, że ten mecz nie był najprzyjemniejszy do oglądania – mówi. – Ale wygraliśmy po niełatwym pojedynku. Dal nas najważniejsze było to, żeby zespół zaprezentował się tak, jak jest przygotowywany do meczów, pokazał charakter, ogromne poświęcenie, wolę walki i wiarę w zwycięstwo. To jest nasz sukces i lekcja, która została odrobiona przez zawodników. Przyjemnie jest patrzeć na zespół, który wie, że są czasem niepowodzenia i kłody rzucane pod nogi, ale mimo to do końca wierzy w sukces.

Jakub Kiełb i Robert Janicki (Warta Poznań), sędzia Łukasz Szczech

Mecz Warty Poznań z Górnikiem Zabrze zakończy w poniedziałek ósmą kolejkę PKO Ekstraklasy. Początek spotkania o godz. 18. Przypomnijmy, że stadion w Grodzisku Wlkp. jest tego dnia zamknięty dla publiczności. Sędzią będzie Łukasz Szczech, 36-letni arbiter z Warszawy. Transmisja w Canal+ Sport oraz MC Radiu na 102,7 FM.