– W tej lidze nie ma zespołu, którego nie można ograć – mówił strzelec zwycięskiego gola w meczu z KSZO, Piotr Reiss. Łatwo nie będzie, bo na Bułgarską przyjeżdża znajdująca się w dobrej formie, Flota Świnoujście.
Goście znad morza dotychczas radzą sobie lepiej na wyjazdach. Z dziesięciu punktów jakie zgromadziła Flota, sześć przywiozła z obcych stadionów. Wygrała z Dolcanem w Ząbkach (3:1) i z KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim (2:0). Tylko Sandecji Nowy Sącz udało się odebrać Flocie komplet punktów. Statystyki nie kłamią, ale piłkarze Warty absolutnie nie powinni obawiać się sobotniego rywala. Wydaje się, że Zieloni wreszcie wskoczyli na właściwe tory. – Rozkręcamy się w trakcie sezonu. Z naszą dyspozycją powinno być więc coraz lepiej – przewiduje Reiss. Warta ma wielka okazję na dłużej zagościć w samym czubie ligowej drabinki. Wszystkie oczy będą zwrócone na ofensywny duet ekipy z Drogi Dębińskiej, Reiss- Zbigniew Zakrzewski. Jeśli obaj piłkarze utrzymają strzelecka formę to Flota może mieć wielkie problemy z wywalczeniem kompletu punktów. – Musimy zwrócić uwagę na stałe fragmenty gry i otoczyć szczególną opieką Charlesa Uchenna Nwaogu – zapowiadał przed sobotnim meczem szkoleniowiec gospodarzy Marek Czerniawski. Kibice którzy pojawią się na stadionie przy Bułgarskiej na nudę narzekać nie będą. Flota ma w tym sezonie wielkie aspiracje, kto wie czy nie większe niż lokalny rywal ze Szczecina. Również Warta chce przedłużyć zwycięską passę do trzech meczów, a to gwarantuje nie lada emocje. Do składu po kontuzji powróci Alain Ngamayama i powinien być sporym wzmocnieniem ekipy Zielonych. Pierwotnie spotkanie miało rozpocząć się o godzinie 17.00, ale ze względu na towarzyską potyczkę reprezentacji z Ukrainą, zostało przełożone na godzinę 14.00.
WARTA POZNAŃ – FLOTA ŚWINOUJŚCIE, Sobota godzina 14.00, Stadion Miejski w Poznaniu, ul. Bułgarska.
|