Aktualności

Aktualności

Warta walczyła, lecz strat nie odrobiła. Z Mielca wracamy bez punktów.

Nie tak Zieloni wyobrażali sobie powrót do ligowych zmagań po długiej przerwie reprezentacyjnej. Warta Poznań przegrała na wyjeździe ze Stalą Mielec 1:2 w meczu w ramach 10. kolejki Betclic 1. Ligi.

Choć Zieloni od pierwszych minut próbowali grać ofensywnie, błędy w defensywie sprawiły, że podopieczni trenera Tokarczyka szybko musieli odrabiać straty. Dwukrotnie do ich siatki trafił Marcin Cebula. Pierwszy gol padł w 6. minucie po rzucie wolnym i zamieszaniu w polu karnym, gdy obrońcy wybili piłkę wprost pod nogi Cebuli, a ten popisał się efektownym strzałem z dystansu. Chwilę później, po niedokładnym wycofaniu piłki przez Oleksandra Azackiego, przejął ją Simeon Oure i dośrodkował do Cebuli, który bez problemów pokonał Leo Przybylaka. Do końca pierwszej połowy gospodarze wyraźnie kontrolowali przebieg spotkania.

W drugiej połowie Warta przejęła inicjatywę i zaczęła spychać rywali do defensywy. Blisko gola kontaktowego było w 59. minucie, lecz po uderzeniu Michała Smoczyńskiego piłka trafiła tylko w słupek. Napór Zielonych przyniósł efekt w 72. minucie. Po dalekim wyrzucie z autu Marcela Stefaniaka i zgraniu piłki głową przez Azackiego, do siatki precyzyjnym strzałem trafił Jakub Apolinarski. Od tego momentu Warta ruszyła do zmasowanych ataków w poszukiwaniu wyrównania. W 89. minucie Maciej Domański wprawdzie skierował piłkę do bramki na 3:1 dla Stali, jednak gol po analizie nie został uznany.

Mimo walki do samego końca drużynie trenera Tokarczyka nie udało się doprowadzić do remisu i wraca do Poznania bez punktów. Szansa na przełamanie pojawi się już w najbliższy piątek, 16 października o godz. 18:00, kiedy Warta podejmie przed własną publicznością Unię Skierniewice.