Betclic 2 liga. Warta Poznań vs Resovia Rzeszów
W sobotę, 30 maja, nadejdzie dzień, na który cała społeczność Warty Poznań czekała przez cały sezon. Przy komplecie publiczności na...
W sobotę, 30 maja, nadejdzie dzień, na który cała społeczność Warty Poznań czekała przez cały sezon. Przy komplecie publiczności na stadionie przy Drodze Dębińskiej 12 „Zieloni” zmierzą się z Resovią Rzeszów w meczu, który może przypieczętować awans do Betclic 1. ligi. Pierwszy gwizdek zabrzmi o godzinie 14:30, jednak warto pojawić się w okolicach stadionu znacznie wcześniej. Już od godziny 9:30 na boiskach treningowych Warty Poznań rozpocznie się turniej Amp Futbolu oraz Dzień Dziecka z Wartą Poznań. Na uczestników czekać będzie wiele atrakcji dla dzieci, rodzin oraz wszystkich sympatyków „Zielonych”, dlatego sobota przy Drodze Dębińskiej zapowiada się jako prawdziwe święto całej warciańskiej społeczności.
Trzydzieści trzy kolejki rozegrane od lipca ubiegłego roku doprowadziły do momentu, w którym Warciarze mają wszystko w swoich rękach – i nogach. Przed ostatnią serią spotkań sytuacja jest klarowna.
Warta Poznań zapewni sobie bezpośredni awans do Betclic 1. ligi bez oglądania się na wyniki innych drużyn, jeśli wygra lub zremisuje z Resovią Rzeszów.
Jedynym scenariuszem, w którym „Zieloni” mogą stracić drugie miejsce, jest jednoczesna porażka Warty i zwycięstwo Olimpii Grudziądz. Warto jednak podkreślić, że rywal Olimpii – Świt Szczecin – również ma o co grać. Zespół ze Szczecina nie jest jeszcze pewny uniknięcia baraży o utrzymanie i potrzebuje przynajmniej remisu, aby zapewnić sobie spokojne zakończenie sezonu bez oglądania się na wyniki innych spotkań.
W awansie Warcie będzie próbowała przeszkodzić Resovia Rzeszów, dla której sobotni mecz również ma ogromne znaczenie. Drużyna z Podkarpacia zajmuje obecnie 13. miejsce w tabeli z dorobkiem 41 punktów i wciąż walczy o uniknięcie baraży o utrzymanie. Aby zachować realne szanse na bezpośrednie pozostanie w lidze, Resovia musi wygrać w Poznaniu, a dodatkowo liczyć na porażkę Świtu Szczecin lub Stali Stalowa Wola.
Misję utrzymania Resovii w Betclic 2. lidze powierzono miesiąc temu Kamilowi Kuzerze – byłemu wieloletniemu zawodnikowi, a później trenerowi Korony Kielce. Początek jego pracy był bardzo obiecujący, ponieważ w debiucie jego zespół pokonał ŁKS II Łódź 3:0. Kolejne tygodnie przyniosły jednak porażki z KKS-em Kalisz i Unią Skierniewice, a w dwóch ostatnich kolejkach Resovia remisowała ze Stalą Stalowa Wola oraz Podbeskidziem Bielsko-Biała.
Po miesiącach ciężkiej pracy, tysiącach przejechanych kilometrów i trzydziestu trzech ligowych kolejkach wszystko sprowadza się do jednego meczu. W sobotnie popołudnie przy Drodze Dębińskiej 12 stawką będą nie tylko trzy punkty, ale przede wszystkim powrót Warty Poznań do Betclic 1. ligi. Zieloni mają swój cel na wyciągnięcie ręki. Teraz pozostaje postawić ostatni krok.
Trener Maciej Tokarczyk scharakteryzował najbliższego rywala i wskazał jego największe atuty:
Po przyjściu Kamila Kuzery Resovia stała się zespołem, który chce grać wysoko i agresywnie. Rzeszowianie występują również w ustawieniu 3-4-3, podobnie jak Warta, i starają się wywierać dużą presję na przeciwniku już od pierwszych minut.
To drużyna jakościowa, posiadająca w składzie wielu kreatywnych zawodników, którzy dobrze czują się w grze z piłką przy nodze. Choć w ofensywie nie mają jeszcze tylu wypracowanych automatyzmów i wariantów co zespoły pracujące dłużej pod jednym trenerem, nadal są bardzo groźnym rywalem.
W sobotnim spotkaniu nie wystąpią Ortiz oraz Czyżycki. Szczególnie nieobecność Ortiza może mieć znaczenie, ponieważ jest to jeden z najlepiej pressujących zawodników w całej lidze. Nie zmienia to jednak naszego podejścia. Spodziewamy się, że Resovia i tak będzie grała bardzo intensywnie i będzie próbowała odbierać piłkę wysoko.
To zespół walczący o utrzymanie, dlatego możemy spodziewać się pełnego zaangażowania i walki o każdy metr boiska. Z naszej perspektywy najważniejsze będzie jednak skupienie się na sobie, realizacja własnego planu i utrzymanie kontroli emocjonalnej. To właśnie w takich warunkach prezentujemy się najlepiej i potrafimy kontrolować przebieg meczu zarówno w ofensywie, jak i w defensywie.
Wiemy, czego się spodziewać po przeciwniku i – jak zawsze – mamy przygotowany plan na to spotkanie.
Trener Maciej Tokarczyk został zapytany, czy presja związana z walką o utrzymanie może być dodatkowym atutem Resovii Rzeszów:
Końcówka sezonu to specyficzny moment rozgrywek, w którym bardzo dużą rolę odgrywa przygotowanie mentalne i umiejętność radzenia sobie z presją. Trudno jednoznacznie ocenić, czy sytuacja Resovii będzie dla nich atutem, ale z pewnością w takich meczach kluczowe staje się to, jak poszczególne zespoły reagują na stawkę spotkania i wydarzenia dziejące się wokół.
To będzie kolejka, podczas której wiele drużyn będzie zerkało na wyniki z innych stadionów. Nie da się całkowicie odciąć od świadomości tego, co robią bezpośredni rywale, jednak najważniejsze jest zachowanie koncentracji na własnym zadaniu.
Myślę, że jesteśmy zespołem odpornym mentalnie. Chcemy skupiać się wyłącznie na sobie i na tym, co dzieje się na boisku. Najważniejsze jest pozostawanie tu i teraz, w konkretnej sytuacji meczowej, a nie wybieganie myślami do innych wyników czy scenariuszy.
Do tej pory drużyna wielokrotnie udowadniała, że potrafi funkcjonować w taki sposób. To właśnie dzięki temu przed ostatnią kolejką jesteśmy w sytuacji, w której wszystko zależy od nas samych. Jesteśmy panami własnego losu i mamy prawo marzyć o osiągnięciu celu, na który pracowaliśmy przez cały sezon.
Trener Maciej Tokarczyk został zapytany, czy fakt, że Warcie do awansu wystarczy remis, może wpłynąć na styl gry zespołu:
Nie. Uważam, że byłoby błędem, gdyby zespół przez cały sezon pracował nad określonym sposobem gry, a następnie próbował zmienić go przed najważniejszym meczem rozgrywek. Mamy jasno zdefiniowaną tożsamość, swoje wartości i DNA, którym kierujemy się od początku sezonu.
Nie zamierzamy niczego zmieniać. Nadal chcemy być zespołem odważnym, kreującym grę, wysoko odbierającym piłkę i tworzącym sytuacje bramkowe. Chcemy atakować, oddawać strzały i narzucać rywalowi swoje warunki. To jest sposób, który doprowadził nas do miejsca, w którym jesteśmy dzisiaj.
Oczywiście przebieg meczu może wymagać od nas funkcjonowania w różnych fazach gry. Będą momenty, gdy będziemy musieli bronić niżej i cierpliwie pracować bez piłki. To również jest element naszego modelu i czujemy się w tym dobrze.
Natomiast samo podejście do spotkania nie ulegnie zmianie. Nie będziemy kalkulować ani dostosowywać naszego stylu do faktu, że remis daje awans. Chcemy pozostać sobą i zagrać dokładnie tak, jak graliśmy przez cały sezon.
Pełna konferencja prasowa: https://www.youtube.com/watch?v=FftwKNv7xLk&t=1s
Mecz będzie transmitowany na stronie tvpsport.pl oraz podczas multiligi w telewizji na antenie TVP Sport.

