fbpx
Warta II Poznań - Ostrovia Ostrów Wlkp. 2:2

Warta II Poznań zremisowała z Ostrovią 1909 Ostrów Wlkp. – cztery gole w Grodzisku Wlkp.

Warta II Poznań przerwała serię porażek i w zaległym meczu 12. kolejki Proeko IV ligi zremisowała w Grodzisku Wlkp. z Ostrovią Ostrów Wlkp. 2:2. „Zieloni” prowadzili w tym spotkaniu już 2:0… – I piłkarsko, i fizycznie postawiliśmy dziś wysoko poprzeczkę rywalom – uważa trener Bartosz Majchrzak.

Mecz Warty II z Ostrovią miał się odbyć ponad miesiąc temu, ale został odwołany ze względu na sytuację pandemiczną. Teraz goście przyjechali w znacznie lepszych nastrojach niż byli w połowie października – wygrali trzy ostatnie spotkania, a w miniony weekend sprawili ogromną sensację, gdy pokonali na wyjeździe lidera rozgrywek, Victorię Września.

Zespół trenera Bartosza Majchrzaka postawił się rozpędzonemu rywalowi. W pierwszych dwóch kwadransach młoda drużyna „Zielonych” stworzyła sobie kilka bardzo dobrych okazji bramkowych. Na gola zamieniła już pierwszą z nich – po zagraniu z rzutu wolnego piłka trafiła w słupek bramki Ostrovii, a w zamieszaniu w polu bramkowym najsprytniejszy był Mikołaj Narożny i wepchnął piłkę do siatki.

Dobrą okazję do podwyższenia wyniku miał Maksymilian Lisowski, ale po dośrodkowaniu z lewego skrzydła nie trafił dobrze w piłkę, mimo że był kilka metrów od bramki. To niepowodzenia kapitan Warty II Poznań powetował sobie w 26. minucie, gdy wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na Jakubie Poterskim, który dwa razy oszukał dryblingiem obrońcę gości. Po pewnym strzale Maksymiliana Lisowskiego z 11 metrów było więc 2:0 dla poznaniaków.

Wynik wskazywał na przewagę „Zielonych”, ale rywale też groźnie nacierali. Kilka razy efektownie i skutecznie bronił Bartosz Dubel, ale w 31. minucie został pokonany. Zdążył wprawdzie odbić piłkę po strzale z rzutu wolnego pośredniego z pola karnego, ale chwilę później z bliska trafił Safian Skupiński.

Mecz był naprawdę niezły, a po golu na 2:1 zrobił się jeszcze bardziej zacięty. Posypały się żółte kartki, bo zawodnicy obu zespołów nie unikali ostrych starć. Drugiej drużynie Warty Poznań nie udało się utrzymać prowadzenia, a wyrównująca bramka padła krótko po zmianie stron. Bartosz Dubel nie utrzymał piłki w rękach po niezbyt groźnym strzale z rzutu wolnego i zrobiło się 2:2.

Do końca już trwała wymiana ciosów, która jednak nie przyniosła zmiany wyniku i po trzech porażkach Warta II Poznań zapisała na swoim koncie punkt. – Cieszę się przede wszystkim z tego, że moi zawodnicy realizowali założenia na ten mecz i rywalizowali jak równy z równym z mocnym fizycznie przeciwnikiem. Nie odpuszczali, byli momentami agresywniejsi, skutecznie przerywali akcje – mówi Bartosz Majchrzak, trener drugiego zespołu Warty Poznań. – Myślę, że i piłkarsko, i fizycznie postawiliśmy wysoko poprzeczkę. Mamy w zespole samych młodzieżowców i tym bardziej żałuję, że takiej determinacji zabrakło nam parę dni temu w Lesznie, bo wtedy wynik byłby korzystny dla nas. Punkt w meczu z Ostrovią cenię, ale nie patrzę tylko na wynik. Cieszy mnie praca, którą chłopaki wykonali na boisku, bo jeśli nadal będą tak pracowali, to w kolejnych meczach będziemy mieli powody do radości.

WARTA II POZNAŃ – OSTROVIA 1909 OSTRÓW WLKP. 2:2 (2:1)
Bramki: 1:0 Narożny (7. minuta), 2:0 Lisowski (26., karny) 2:1 Skupiński (31.), 2:2 Sobczak (53.)
Warta II Poznań: Bartosz Dubel – Mateusz Sołtysiak, Albert Żerkowski, Hubert Kaptur, Stanisław Jarysz Ż – Mateusz Sołtysiak Ż (65. Filip Wędzikowski), Mikołaj Stangel – Mikołaj Narożny (78. Kamil Ziętkowski), Maksymilian Lisowski Ż, Jakub Poterski – Maksymilian Hyżyk (89. Antonio Asani).
Mecz bez publiczności