fbpx
Poznaj Warciarza, Mateusz Kupczak odpowiadał na pytania kibiców

Poznaj Warciarza – Mateusz Kupczak

Pomocnik Warty Poznań odpowiedział na pytania kibiców i zdradził, komu zawdzięcza początek piłkarskiej kariery, a także co czuł podczas wykonywania rzutów karnych w meczu o awans do Ekstraklasy.

  1. Kim chciałeś zostać w dzieciństwie?
    Chciałem zostać sportowcem, bo każda aktywność dawała mi radość. W większości była to piłka nożna. Zaczynałem jako bramkarz w Koszarawie Żywiec.
  2. Z czego byłeś najlepszy, a z czego najsłabszy w szkole?
    Najlepszy w szkole byłem z wf-u, każdy rodzaj rywalizacji był dla mnie radością. W szkole nie miałem problemów z ocenami, miałem raczej świadectwa z paskiem. Nie lubiłem za to języka niemieckiego i fizyki.
  3. Kto i kiedy zabrał Cię po raz pierwszy na mecz piłki nożnej?
    Do klubu Koszarawa Żywiec zabrała mnie babcia Józia, tam podpisałem kartę zawodnika i mogłem uczęszczać na treningi. Tak zaczęła się moja przygoda z piłką nożną.
  4. Twoja pierwsza praca?
    Roznoszenie ulotek z kuzynami i kuzynkami. Później było to układanie towaru w sklepach. W ten sposób dorabiałem, najczęściej w wakacje.
  5. Którego zagranicznego klubu jesteś fanem?
    Moim ulubionym klubem jest Barcelona.
  6. Na jakim piłkarzu się wzorujesz?
    Oglądałem kiedyś Zinedina Zidana, Ronaldinho, Davida Beckhama. Trudno mi wybrać tego, na którym szczególnie się wzorowałem. Od każdego chciałem się czegoś nauczyć.
  7. Co planujesz robić po zakończeniu gry w piłkę?
    Albo zostanę przy piłce i zrobię papiery trenerskie, albo założę swój własny biznes.
  8. Jakie emocje towarzyszyły Ci przy wykonywaniu rzutów karnych podczas finałowego meczu barażowego?
    Emocje podczas strzelania były ogromne. Byłem świadomy ciężaru tych karnych, w głowie było wiele myśli, ale najważniejsze było, żeby trafić czysto w piłkę. Gdy sędzia gwizdnął, tylko na tym się skupiłem.
  9. Jak to jest być częścią „swojskiej bandy”?
    Warta Poznań to klub ze świetną atmosferą. Po roku mogę powiedzieć, że to najlepsza szatnia w jakiej byłem. Czuję się dobrze w tej bandzie.
  10. Jak przebiegała Twoja droga do aktualnego poziomu i najwyższej ligi?
    Droga była kręta. Byłem licznie wypożyczany z mojego pierwszego profesjonalnego klubu, Podbeskidzia Bielsko-Biała. Byłem młodym zawodnikiem, musiałem udowadniać, że mnie na coś stać. Ostatnie wypożyczenie było do Termaliki Bruk-Bet Nieciecza, zrobiliśmy awans do Ekstraklasy i zostałem wykupiony z Bielska. Później spędziłem trzy fajne lata w Ekstraklasie, ale niestety spadliśmy. Rok grałem w pierwszej lidze, a po zakończeniu kontraktu dołączyłem do Warty Poznań.