fbpx
Maciej Żurawski (Warta Poznań) w sparingu z Widzewem Łódź (3:1)

Warta Poznań lepsza od Widzewa Łódź – drugie sparingowe zwycięstwo „Zielonych”

Piłkarze Warty Poznań wygrali 3:1 (2:0) z I-ligowym Widzewem Łódź i było to ich drugie zwycięstwo w tegorocznych meczach kontrolnych. W kolejną sobotę zespół trenera Piotra Tworka wznawia już rywalizację o punkty w PKO Ekstraklasie.

Przed tygodniem w Szczecinie poznaniacy pokonali 2:0 tamtejszą Pogoń, czyli trzecią obecnie siłę w Ekstraklasie. W piątek w Grodzisku Wlkp. zmierzyli się natomiast z beniaminkiem Fortuna 1 Ligi, Widzewem Łódź. Po ciekawym pojedynku, w którym nie brakowało okazji bramkowych, „Zieloni” wygrali 3:1.

Gdy rozpoczynał się ten mecz, w Grodzisku Wlkp. była piękna, słoneczna pogoda. Termometr wskazywał aż 12 stopni C. Warunki do gry były więc zgoła odmienne od tych, które zespół zastał w Szczecinie – mecz z Pogonią odbywał się w solidnym mrozie.

Świetna murawa i wiosenna aura miały na pewno wpływ na to, że sparing z Widzewem był całkiem ciekawym widowiskiem. Początkowo to goście atakowali częściej, ale na pierwszy ich celny strzał trzeba było czekać do 19. minuty. Wówczas to Adrian Lis złapał piłkę po silnym uderzeniu Marcina Robaka z rzutu wolnego.

8 minut później Warta Poznań miała rzut wolny po tym, jak sfaulowany został Maciej Żurawski, jeden z najlepszych graczy tego spotkania. Do piłki podbiegł Mateusz Kuzimski i pięknym uderzeniem w górny róg bramki dał swojej drużynie prowadzenie. Michał Leszczyński nie miał szans na obronę, mimo, że rzucił się w kierunku piłki.

Zespół trenera Piotra Tworka najlepsze okazje strzeleckie miał właśnie po stałych fragmentach gry. W końcówce pierwszej połowy groźnie uderzał m.in. Bartosz Kieliba i po jednej z jego prób bramkarz Widzewa odbił piłkę, a z bliska do siatki kopnął ją Maciej Żurawski. Dwubramkowe prowadzenie do przerwy mogło być mniej okazałe, gdyby kilka minut wcześniej Adrian Lis nie zatrzymał Marcina Robaka w sytuacji sam na sam.

Po zmianie stron poznaniacy szybko zwiększyli przewagę i to znów po dośrodkowaniu ze stojącej piłki. Tym razem Miłosza Mleczkę pokonał Mateusz Kupczak i zrobiło się już 3:0. Potem nie brakowało okazji do tego, żeby zdobywać kolejne bramki. Łódzki bramkarz obronił m.in. strzały Łukasza Trałki i Mateusza Czyżyckiego, a Aleks Ławniczak kopnął minimalnie obok bramki.

Potem odważniej zaatakowali łodzianie. W 73. minucie udało im się strzelić honorowego gola z rzutu karnego podyktowanego za faul Bartłomieja Burmana na Dominiku Kunie. Adrian Lis rzucił się w lewy róg bramki, czyli tam, gdzie strzelił Paweł Tomczyk, ale nie zdołał zatrzymać piłki.

W ekipie „Zielonych” przez godzinę występował Mateusz Sopoćko. To 21-letni pomocnik Lechii Gdańsk. Do Poznania przyjechał na testy.

WARTA POZNAŃ – WIDZEW ŁÓDŹ 3:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Mateusz Kuzimski (27. minuta), 2:0 Maciej Żurawski (45.), 3:0 Mateusz Kupczak (47.), 3:1 Paweł Tomczyk (73., karny)
Warta Poznań w I połowie: Adrian Lis – Jan Grzesik, Bartosz Kieliba, Robert Ivanov (30. Aleks Ławniczak), Jakub Kiełb – Michał Kopczyński, Maciej Żurawski – Mateusz Sopoćko, Łukasz Trałka, Michał Jakóbowski – Mateusz Kuzimski.
Warta Poznań w I połowie: Adrian Lis – Mateusz Spychała, Bartosz Kieliba (60. Robert Ivanov), Aleks Ławniczak, Bartłomiej Burman – Mateusz Kupczak, Łukasz Trałka (60. Adrian Laskowski) – Mateusz Sopoćko (60. Konrad Handzlik), Mateusz Czyżycki, Robert Janicki – Gracjan Jaroch.