Betclic 2 Liga. Warta Poznań vs ŁKS II Łódź
Najpierw zimowa przerwa, potem odwołane spotkanie z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Tym razem prognozy są optymistyczne – 16 stopni i...
Najpierw zimowa przerwa, potem odwołane spotkanie z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Tym razem prognozy są optymistyczne – 16 stopni i pełne słońce. Wszystko wskazuje na to, że nic nie stanie już na przeszkodzie, aby po 92 dniach przerwy wrócić do rozgrywek Betclic 2. Ligi. W sobotę, 28 lutego o godzinie 13:00, do „Ogródka” przyjedzie drużyna ŁKS II Łódź.
Rezerwy pierwszoligowego ŁKS-u Łódź zajmują obecnie 17. miejsce w tabeli, wyprzedzając jedynie ostatni w stawce GKS Jastrzębie. Po 19 rozegranych spotkaniach mają na koncie 13 punktów, czyli aż 25 mniej niż Warta Poznań. To sprawia, że widmo spadku dla łodzian staje się coraz bardziej realne.
Mimo różnicy w dorobku punktowym, w pierwszym meczu obu zespołów nie było widać wyraźnej przewagi którejkolwiek ze stron. Spotkanie przez większą część było wyrównane i żadna z drużyn nie mogła czuć niedosytu, gdy przy końcowym gwizdku na tablicy wyników widniał rezultat 0:0.
Od tamtego starcia w kadrze ŁKS-u II nie doszło do wielu zmian. Funkcję pierwszego trenera wciąż pełni Konrad Gerega, który mimo trudnej sytuacji w tabeli cieszy się w Łodzi uznaniem – przede wszystkim za pracę z młodzieżą. Nie bez powodu rezerwy ŁKS-u dysponują drugą najmłodszą kadrą w Betclic 2. Lidze i w tym sezonie już 5 zawodników z tego zespołu zdołało się załapać do kadry meczowej pierwszej drużyny.
Jeśli chodzi o zimowe transfery, ruchów również nie było wiele. Do zespołu dołączyli Jan Kniat, sprowadzony z Legii Warszawa U-19, oraz Krystian Wilk, pozyskany z Sokoła Kolbuszowa Dolna.
Podobnie jak w przypadku Warty Poznań, dla ŁKS-u II będzie to pierwszy mecz o stawkę w tym roku – ich spotkanie sprzed tygodnia z Chojniczanką Chojnice również zostało odwołane z powodu warunków atmosferycznych.
Tak drużynę ŁKS II Łódź scharakteryzował trener Maciej Tokarczyk:
Myślę, że jak każda drużyna rezerw, ŁKS II jest zespołem nieprzewidywalnym w wielu obszarach. Zaczynając od wyjściowego składu – nigdy do końca nie wiadomo, kto może zagrać – a kończąc na tym, że to ich pierwszy mecz o stawkę w tym roku, podobnie jak w naszym przypadku. Mieli więc sporo czasu, który mogli dobrze wykorzystać. Młodzi zawodnicy zazwyczaj szybko przyswajają nowe elementy i sprawnie wdrażają założenia, dlatego możemy spodziewać się nieco innego zespołu niż w pierwszej rundzie.
Z naszych analiz wynika jednak, że pod względem struktury organizacyjnej i modelu gry niewiele się zmieniło. Trener Gerega wierzy w swój sposób grania i jest on wyraźnie widoczny. Spodziewamy się ustawienia 4-3-3, dużej liczby małych gier w bocznych sektorach, sporej mobilności i ruchu bez piłki.
W obronie, szczególnie w niskim pressingu i przy bronieniu pola karnego, przechodzą do ustawienia 5-4-1 – defensywny pomocnik cofa się do linii obrony, tworząc blok złożony z pięciu zawodników. To oznacza, że musimy być skuteczni w pojedynkach, odważni i gotowi do podejmowania ryzyka. Mam tu na myśli trudniejsze, prostopadłe podania w pole karne oraz aktywne wchodzenie w strefę finalizacji.
Bardzo ważna będzie również reakcja na stratę piłki. Z naszej perspektywy zagrożeniem może być zbyt długie, jałowe posiadanie – kontrolowanie gry bez konkretu i bez wchodzenia w pole karne. Spodziewamy się zespołu, który będzie solidnie bronił nisko, dlatego musimy znaleźć sposób, aby regularnie kreować sytuacje bramkowe.
Trener odpowiedział jakiej Warty Poznań możemy się spodziewać w pierwszym meczu po zimowej przerwie od rozgrywek
Myślę, że tak jak zawsze. To jest nasze DNA – kreujemy dużo sytuacji, strzelamy sporo bramek i w zasadzie w każdym meczu tworzymy wiele okazji. Pod tym względem nic się nie zmienia.
Mówiąc wcześniej o zbyt dużym posiadaniu, miałem na myśli coś innego. Samo utrzymywanie się przy piłce nie daje punktów. Musimy zdobywać bramki, tworzyć sytuacje, wchodzić w pole karne i oddawać strzały. To często wiąże się z odważnymi decyzjami i podejmowaniem ryzyka. Równie ważna jest reakcja po stracie – jeśli szybko odzyskamy piłkę i ponownie zaatakujemy, to również może być bardzo groźne dla przeciwnika.
Na pewno chcemy być zespołem, który kreuje i narzuca swoje warunki gry. Taką Wartę chcemy oglądać nie tylko w sobotę, ale także w kolejnych meczach. To nie zmienia się w stosunku do pierwszej rundy.
Mam też poczucie, że w naszej drużynie jest wielu zawodników, którzy lubią brać odpowiedzialność na siebie i przejmować inicjatywę. To piłkarze nieszablonowi w pozytywnym znaczeniu – kreatywni, odważni, chętni do podejmowania decyzji i oddawania strzałów. To również element naszego DNA.
W sobotę kluczowa będzie jednak skuteczność. Oprócz tego, jacy chcemy być jako zespół, musimy dołożyć efektywność w każdym elemencie – w pojedynkach, podaniach czy dośrodkowaniach. To może zadecydować o końcowym wyniku
Trener został zapytany, czy dłuższa przerwa od ligowej rywalizacji jest czymś pozytywnym:
Myślę, że każdy sportowiec i każdy trener woli grać mecze o stawkę – i to jak najczęściej. To właśnie takie spotkania są sensem naszej pracy i dają największe emocje.
Z drugiej strony rozgrywki są skonstruowane w określony sposób i zimowa przerwa trwa kilka tygodni. To coś, na co nie mamy wpływu. Musimy się do tego dopasować, odpowiednio zaplanować pracę i przygotować zespół tak, aby był gotowy na moment powrotu do rywalizacji.
Nie poświęcam temu zagadnieniu zbyt wiele czasu, bo są to kwestie niezależne od nas. Naszym zadaniem jest adaptować się do warunków i jak najlepiej wykorzystać okres przygotowawczy. Oczywiście każdy chce grać mecze, które coś znaczą i o coś ważą – bo właśnie dla takich spotkań to wszystko robimy.
Szkoleniowiec odniósł się również do sytuacji kadrowej przed sobotnim spotkaniem:
Jest jedna zmiana względem poprzedniego tygodnia. Filip Jakubowski nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej – zmaga się z drobną kontuzją. Powoli będzie wdrażany do treningu zespołowego, ale na mecz z ŁKS-em nie będzie jeszcze gotowy do walki o miejsce w składzie.
Jeśli chodzi o Bartosza Wiktoruka, pojawia się coraz więcej pozytywnych sygnałów. Trenuje już na boisku, biega, a wkrótce rozpocznie pracę z trenerem motorycznym. To kolejny etap rehabilitacji i powrotu do pełnej sprawności. Czekamy na niego i mocno go wspieramy, by konsekwentnie wykonywał swoją pracę, naciskał na kolegów i w niedalekiej przyszłości walczył o minuty na boisku.
Pełna konferencja prasowa: Konferencja Prasowa przed meczem Warta Poznań vs ŁKS II Łódź
W związku z tym, że na spotkaniu nie pojawią się kibice gości, do sprzedaży trafią miejsca na trybunie, która zazwyczaj jest przeznaczona dla przyjezdnych – to blisko 200 dodatkowych miejsc. Sprzedaż będzie miała miejsce także w kasach biletowych i zacznie się 2 godziny przed meczem.
Mecz nie będzie transmitowany.

