Drugi remis z rzędu. Warta Poznań dzieli punkty z Rekordem Bielsko-Biała.
Warta Poznań zremisowała w Ogródku z Rekordem Bielsko-Biała 1:1 w spotkaniu 20. kolejki Betclic 2. Ligi. Był to drugi remis...
Warta Poznań zremisowała w Ogródku z Rekordem Bielsko-Biała 1:1 w spotkaniu 20. kolejki Betclic 2. Ligi. Był to drugi remis Zielonych z rzędu, a samo spotkanie nie należało do najbardziej widowiskowych – przez dużą część meczu Warciarze mieli problem ze znalezieniem rytmu i odnalezieniem stylu gry, którym imponowali w rundzie jesiennej. Goście objęli prowadzenie na początku drugiej połowy, jednak Warta odpowiedziała trafieniem Tomasza Wojcinowicza i ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami.
Mecz rozpoczął się podobnie jak spotkanie sprzed tygodnia z ŁKS-em II Łódź. Warciarze mieli problem ze znalezieniem swojego rytmu, pojawiały się złe decyzje i brakowało dokładności. Rekord Bielsko-Biała wyszedł na Wartę w średnim pressingu, zamykając środek pola, co powodowało problemy Zielonych w kreowaniu groźnych sytuacji z ataku pozycyjnego. Drużyna z Bielska-Białej była dobrze zorganizowana, jednak – podobnie jak Warta – nie potrafiła stworzyć wielu groźnych okazji, szukając swoich szans głównie po stałych fragmentach gry.
Jedna z nielicznych groźnych sytuacji miała miejsce w 23. minucie. Michał Smoczyński przepchnął rywala, piłkę przejął Marcel Zylla i podał do niepilnowanego na skraju pola karnego Kacpra Rycherta, jednak jego strzał był mocno niecelny. Po około 30 minutach mecz się rozkręcił – obie drużyny zaczęły intensywniej atakować, co stworzyło więcej przestrzeni na boisku i pozwoliło na budowanie akcji po fazach przejściowych.
Groźną sytuację miał Rekord po rzucie wolnym – po dośrodkowaniu na dalszy słupek padł strzał, z którym sytuacyjnie poradził sobie Leo Przybylak. Chwilę później, po dobrym wysokim pressingu, Szymon Zalewski był bliski zaskoczenia bramkarza, blokując jego wybicie, jednak piłka ostatecznie minęła nieznacznie słupek.
Druga połowa rozpoczęła się dla Warciarzy w najgorszy możliwy sposób. W jednej z pierwszych akcji Rekordu w tej części gry dobrą prostopadłą piłkę otrzymał Daniel Świderski i podcinką pokonał Leo Przybylaka – od 48. minuty goście prowadzili 1:0. Po zdobyciu bramki Rekord cofnął się i nie dopuszczał Warty do klarownych sytuacji, sam od czasu do czasu zagrażając bramce Zielonych. Jedną z takich akcji oglądaliśmy w 59. minucie, gdy z lewej strony bardzo groźny strzał oddał jeden z zawodników przyjezdnych, jednak piłka minimalnie minęła bramkę.
Obraz gry zaczął się zmieniać około 60. minuty, gdy Warciarze wreszcie przejęli inicjatywę i coraz częściej atakowali bramkę drużyny z Bielska-Białej. Świetne sytuacje mieli Sebastian Steblecki i Patryk Kusztal, jednak oba uderzenia zostały ofiarnie zablokowane przez obrońców.
Przełamanie nastąpiło w 75. minucie. Po rozegraniu rzutu rożnego na krótko miękkie dośrodkowanie Filipa Walusia na dalszy słupek trafiło do zamykającego akcję Tomasza Wojcinowicza, który doprowadził do wyrównania. Chwilę po zdobyciu bramki poznaniacy poczuli krew i próbowali pójść za ciosem, jednak Rekord szybko się pozbierał i wrócił do swojego rytmu sprzed straty gola, przez co mecz stał się bardzo emocjonujący i pełen walki. Obie drużyny dążyły do zdobycia bramki, która zapewniłaby trzy punkty.
Bliżej osiągnięcia tego celu byli podopieczni trenera Piotra Tworka, jednak ich zawodnik przegrał pojedynek sam na sam z Leo Przybylakiem. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
Następny mecz Warta zagra w piątek 13 marca o 20:00. Spotkanie odbędzie się na stadionie przy Drodze Dębińskiej 12 a rywalem będzie GKS Jastrzębie.

