Wypowiedzi trenerów po meczu
Wypowiedzi trenerów po meczu Stal Stalowa Wola – Warta Poznań (0:1) Asystent trenera Warty Poznań, Grzegorz Adamski: Gratulacje dla zespołu...
Wypowiedzi trenerów po meczu Stal Stalowa Wola – Warta Poznań (0:1)
Asystent trenera Warty Poznań, Grzegorz Adamski:
Gratulacje dla zespołu za odniesione zwycięstwo. Gratulacje także dla sztabu – nie tylko za wynik, ale również za przygotowanie planu na mecz i jego dokładne przepracowanie w trakcie tygodnia. Bardzo dobrze przewidzieliśmy, jak to spotkanie może wyglądać – znaliśmy mocne strony Stali i wiedzieliśmy, które elementy możemy wykorzystać. Dzięki pracy całego sztabu i zespołu mogliśmy od początku kontrolować przebieg meczu.
Pierwsza połowa była bardzo dobrze zrealizowana pod względem założeń. Mieliśmy wiele wejść w pole karne – w całym meczu było ich 14, przy pięciu przeciwnika, a w pierwszej połowie aż dziesięć do dwóch. Stal stworzyła z gry tylko jedną sytuację zakończoną celnym strzałem, pozostałe zagrożenia wynikały ze stałych fragmentów. Z naszej strony tych sytuacji było zdecydowanie więcej.
Spodziewaliśmy się takiego przebiegu spotkania, choć końcówka była bardziej wymagająca i momentami wymknęła się spod pełnej kontroli. Wynikało to również ze zmian u przeciwnika – na boisku pojawił się zawodnik dobrze dośrodkowujący, który często zagrywał piłki w pole karne, zarówno ze stałych fragmentów, jak i z gry. Dodatkowo Stal wprowadziła drugiego napastnika, co spowodowało większą liczbę dośrodkowań.
My jednak bardzo dobrze się temu przeciwstawiliśmy – dobrze broniliśmy pola karnego, utrzymywaliśmy krycie i nie pozwalaliśmy rywalom na stworzenie klarownych sytuacji. Duże uznanie dla zespołu za poświęcenie – zawodnicy blokowali strzały, przyjmowali uderzenia na siebie i skutecznie ograniczali zagrożenie, które najczęściej wynikało z prób z dalszej odległości.
Uważam, że bardzo dobrze zrealizowaliśmy plan na mecz i mieliśmy go pod kontrolą. Zawodnicy, którzy weszli z ławki, wnieśli jakość – pomogli w utrzymaniu piłki i napędzaniu akcji w kluczowych momentach. Marcel Zylla miał bardzo dobrą okazję po podaniu Michała Smoczyńskiego, który dobrze zachował się po wyjściu z obrony niskiej.
Karol Dziedzic wniósł dużą intensywność. Cały zespół zrealizował to, co sobie założyliśmy, dlatego jeszcze raz gratulacje dla drużyny. Przeciwnikom dziękuję za sportową rywalizację i życzę powodzenia w lidze.
Trener Stali Stalowa Wola, Maciej Musiał:
Gratulacje dla Warty. W tym momencie jesteśmy na dwóch różnych biegunach, jeśli chodzi o serię meczów, i to było dziś widać – szczególnie w kontekście pewności siebie z piłką, czego nam przede wszystkim zabrakło.
Podsumowując – jeśli nie jesteś w stanie wygrać, to przynajmniej powinieneś zremisować. To zasada, której chcieliśmy się trzymać. Niestety przeciwnik strzelił bramkę po naszej fatalnej stracie, w momencie, który był dla nas najlepszy w tym meczu – na początku drugiej połowy. Mieliśmy wtedy dwie dobre sytuacje bramkowe i nasza gra zaczęła się zazębiać, wyglądało to lepiej niż w pierwszej części spotkania.
Skończyło się jednak tak, jak niestety często w tym sezonie – zamiast strzelić bramkę, strzelił ją przeciwnik i nie byliśmy w stanie odrobić strat. W końcówce mieliśmy jeszcze jedną okazję, można powiedzieć prezent od rywala, ale nie potrafiliśmy z tego skorzystać.
Problem jest powtarzalny – po raz kolejny u siebie nie jesteśmy w stanie zdobyć bramki. Co prawda poprawiliśmy grę w defensywie i tracimy mniej goli niż w pierwszej rundzie, ale nie ma to przełożenia na punkty. W ofensywie jesteśmy zbyt przeciętni – zarówno w tworzeniu sytuacji, jak i ich wykorzystywaniu – i dzisiejszy mecz był tego najlepszym potwierdzeniem.

