Górale zdobyli Ogródek. Warta przegrywa z Podbeskidziem 1:2
Warta Poznań już nie jest niepokonana w rundzie wiosennej. W niedzielę podopieczni Macieja Tokarczyka, choć zwłaszcza w drugiej połowie stoczyli...
Warta Poznań już nie jest niepokonana w rundzie wiosennej. W niedzielę podopieczni Macieja Tokarczyka, choć zwłaszcza w drugiej połowie stoczyli twardą walkę, przegrali z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:2.
Pierwsza część nie była udana w wykonaniu naszej drużyny. Nieszczęście zaczęło się 25. minucie. Najpierw Igor Kornobis zbyt długo zwlekał z wybiciem bezpańskiej piłki i poskutkowało to kontrą, którą zdaniem sędziego faulem w polu karnym zakończył Marcel Stefaniak. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Marcin Biernat i uderzeniem w sam środek pokonał Leo Przybylaka.
Goście nie stwarzali wielu sytuacji, ale byli konkretni. Kwadrans później w ogromnym zamieszaniu po rzucie wolnym piłkę do siatki wepchnął Oskar Tomczyk i było 0:2.
Trener Maciej Tokarczyk zareagował w przerwie aż czterema zmianami i te decyzje poprawiły grę „Zielonych”, którzy w drugiej części zaprezentowali się już znacznie lepiej.
Zabrakło jednak skuteczności. Najpierw Marcel Zylla strzelił z najbliższej odległości prosto w ręce Konrada Forenca, potem po próbie Mateusza Stanka przyjezdni cudem wybili piłkę z linii bramkowej i kontakt udało się złapać dopiero w trzeciej sytuacji, gdy Stefaniak dopadł do piłki w polu karnym i mocnym uderzeniem przy słupku trafił na 1:2.
Końcówka była bardzo nerwowa. Bielszczanie raz po raz kładli się na boisku, sygnalizując urazy czy skurcze, czym wybijali Wartę z rytmu. Nasz zespół walczył, by wyrwać choć remis, lecz ta sztuka mu się nie udała i przegrał po raz pierwszy w 2026 roku.
fot. Paweł Rosolski

