fbpx

Konferencja po meczu Warty Poznań z GKS-em Bełchatów

„Mam pretensje o pierwszą połowę, tylko dlatego, że my w niej za mało chcieliśmy i z tego powodu przegrywaliśmy 1:0” – tak zaczął swoją wypowiedź na konferencji pomeczowej trener GKSu Bełchatów. „Zespół zaczął grać, zaczął stwarzać sytuację w drugiej połowie. Graliśmy w niej agresywniej. Moglibyśmy mówić tutaj o trzech punktach, gdyby tak samo wyglądała pierwsza połowa” – mówił Andrzej Konwiński.
Trener GKS-u zauważył, że bramka wyrównująca jeszcze bardziej otworzyła mecz: „Gospodarze również dążyli do zwycięstwa i można powiedzieć, że bramka na 1:1 spowodowała uwolnienie dodatkowej energii zarówno u gospodarzy, jak i gości.”
Tomasz Bekas na pomeczowej konferencji otwarcie stwierdził, że Warciarze bardzo chcieli zdobyć trzy oczka, ale między innymi kontuzje spowodowały stratę dwóch punktów: „Chcieliśmy zdobyć w tym meczu 3 punkty, ale niestety to się nie udało, a szkoda, bo prowadziliśmy 1:0. Nie chciałbym szukać tu usprawiedliwień, ale nasza sytuacja kadrowa przed tym spotkaniem była tragiczna i w tej chwili jest jeszcze gorsza, ponieważ do 7 kontuzjowanych dołączył Kuba Kiełb i nie wiadomo co jest z jego stawem skokowym.”
„Miałem jeszcze jednego doświadczonego na ławce, ale przed meczem zgłosił, że ma 39 stopni gorączki. Wpuściłem za to Michała Ciarkowskiego, ale tylko dlatego, że go o to poprosiłem. Ciarkowski cały tydzień leżał w łóżku i w piątek miałem go tylko na rozruchu. Gdzieś te problemy kadrowe i kontuzje nas w tym meczu dosięgnęły. Oczywiście nie jest to usprawiedliwienie, ale 7 zawodników to jest ogromna strata.” – skończył na temat problemów kadrowych trener Warty.