fbpx

Minimalna porażka w Tychach

Mimo ambitnej walki w meczu w Tychach piłkarzom Warty nie udało się uniknąć trzeciej ligowej porażki z rzędu. Tego dnia więcej szczęścia miała drużyna gospodarzy, która po bramce Kacpra Piątka w 82. minucie rozstrzygnęła sobotnie spotkanie na swoją korzyść.

Pierwsza połowa meczu była dobra w wykonaniu drużyny trenera Petra Němca. Warciarze mieli przewagę i mimo tego, że nie udało im się wypracować zbyt wielu stuprocentowych sytuacji to jednak panowali nad przebiegiem spotkania, nie pozwalając GKS-owi na zbyt wiele. Zieloni, mimo bezbramkowego remisu, mogli więc schodzić do szatni pełni nadziei na wywalczenie korzystnego rezultatu.

Drugą część spotkania piłkarza Warty również zaczęli dobrze. Z czasem jednak w obozie Warciarzy coraz bardziej dawało o sobie znać zmęczenie, a niektórych zawodników zaczęły nawet łapać skurcze. Był to efekt komplikacji mijającego tygodnia, które nie pozwoliły piłkarzom trenera Němca w pełni przygotować się do spotkania. Na domiar złego w końcówce meczu moment słabości obrony Zielonych skrzętnie wykorzystała drużyna z Tychów. W 82. minucie piłkę do bramki strzeżonej przez Adriana Lisa wpakował Kacper Piątek zapewniając gospodarzom trzy punkty.

Dla Warty jest to już trzecia ligowa porażka z rzędu. To spowodowało, że pomimo dobrego początku sezonu Zieloni znajdują się obecnie w dolnych rejonach tabeli Fortuna 1. ligi. Należy jednak pamiętać, że Warciarze w porównaniu z innymi zespołami rozegrali dwa mecze mniej. Jedno z zaległych spotkań piłkarze trenera Němca rozegrają już w najbliższą środę, 5 września, kiedy to w roli gospodarza podejmować będą Bytovię Bytów. O miejscu rozegrania spotkania poinformujemy w ciągu najbliższych dni.

GKS Tychy – Warta Poznań 1:0 (0:0)

Bramka: Piątek (82′)

GKS Tychy: Jałocha – Abramowicz, Tanżyna, Kowalczyk, Biernat – Piątek, Daniel, Grzeszczyk, Bernhardt (89′ Bogusławski), Grzybek (60′ Mańka) – Steblecki (64′ Vojtus)

Warta Poznań: Lis – Kiełb, Kieliba, Onsorge (79′ Wypych), Jasiński (67′ Cierpka) – Fadecki, Grobelny, Marciniak, Kalupa, Biegański (80′ Fiedosewicz) –  Spławski