fbpx

Garbarnia – Warta 2:1

W rozgrywanym na Stadionie im. Henryka Reymana w Krakowie meczu 19. kolejki Fortuna 1. ligi Warta Poznań przegrała z miejscową Garbarnią 1:2. Piłkarze trenera Petra Nemca prowadzili do przerwy 1:0 po bramce Grzegorza Szymusika, jednak dwa gole rezerwowego krakowian Jakuba Wróbla w końcówce rozstrzygnęły to spotkanie na korzyść gospodarzy.

Choć w pierwszych minutach spotkania działo się niewiele, to jednak już w 10. minucie spotkania Warciarze byli bardzo blisko objęcia prowadzenia. Po wbiegnięciu w pole karne gospodarzy groźnie uderzał Radosław Jasiński, piłka odbiła się od poprzeczki, a następnie od murawy (najprawdopodobniej przekraczając linię bramkową) po czym wróciła na boisko. Dziesięć minut później z kolei groźnym uderzeniem z dystansu popisał się Wojciech Fadecki, jednak futbolówka poszybowała tuż obok bramki krakowian.

W 44. minucie Duma Wildy w końcu jednak strzeliła bramkę, która udokumentowała jej przewagę w pierwszej połowie. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła w pole karne Tomasz Dejewski zgrał piłkę do Grzegorza Szymusika, po jego uderzeniu piłka odbiła się od słupka jednak dobitka w wykonaniu prawego obrońcy Warty była już skuteczna. Piłkarze trenera Nemca w dobrym nastroju mogli zejść do szatni na przerwę.

Drugą połowę z kolei od mocnego uderzenia rozpoczęła z kolei Garbarnia. W 48. minucie w polu karnym na bramkę strzeżoną przez Adriana Lisa uderzał Serhij Krykun, jednak piłka trafiła w słupek. Kolejną groźną okazję gospodarze mieli jedenaście minut później. Patryk Serafin dogrywał piłkę do Szymona Kiebzaka, ten jednak uderzył niecelnie.

W drugiej części spotkania inicjatywę przejął zespół z Krakowa, zaś Warta nieco cofnięta czyhała na okazję do kontrataków. W 87. minucie bliski wyrównania wyniku był Tomasz Ogar, który jednak w sytuacji w polu karnym trafił w poprzeczkę. Co jednak nie udało się jemu, powiodło się minutę później wprowadzonemu z ławki chwilę wcześniej Jakubowi Wróblowi, który po dośrodkowaniu z prawej strony uderzeniem głową pokonał Adriana Lisa.

To nie był jednak koniec złych wiadomości dla Warciarzy. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry Łukasz Pietras podał piłkę do Wróbla, a ten niezwykle precyzyjnym uderzeniem z okolic 10. metra strzelił swoją drugą bramkę, dając Garbarni zwycięstwo. Piłkarze trenera Nemca wracają więc z Krakowa bez punktów po tym, jak w końcówce przeszli drogę z nieba do piekła.

Garbarnia Kraków – Warta Poznań 2:1 (0:1)

Bramki: Wróbel (88’, 90+1’) – Szymusik (44’)

Warta: Lis – Szymusik, Kieliba, Dejewski, Jasiński (90+2’ Piceluk) – Fadecki, Grobelny, Cierpka, Fiedosewicz (83’ Biegański) – Janicki, Spławski (76’ Marciniak).

Garbarnia: Cabaj – Pietras, Garzeł, Kalemba, Górecki – Kiebzak (84’ Wróbel), Krykun, Masiuda (46’ Lech), Serafin, Wójcik – Ogar.

Żółte kartki: Krykun, Górecki, Pietras (Garbarnia) – Spławski (Warta)

Sędzia: Sylwester Rasmus (Toruń).