43aspect
Warta Poznań - Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:3. Trener Petr Nemec

Opinie trenerów po meczu Warty Poznań z Podbeskidziem Bielsko-Biała

W ostatnim meczu 23. kolejki Fortuna 1. Ligi Warta Poznań okazała się lepsza od Podbeskidzia Bielsko-Biała. Wygrała 4:3 po pasjonującym widowisku.

Oto pomeczowe opinie trenerów:
Krzysztof Brede, trener Podbeskidzia Bielsko-Biała: Gratulacje dla trenera Warty za zwycięstwo. Duża liczba bramek, ale, niestety, nie taka po naszej stronie, jak byśmy chcieli. Zagraliśmy kilka akcji tak, jak byśmy chcieli, ale niestety  większość rozwiązaliśmy nie tak, jak planowaliśmy. Jak widać, jedna sprawa to założenia, a inna – realizacja. Zakładaliśmy tu zdobycie trzech punktów, ale nie robiliśmy tego co trzeba i tylko napędzaliśmy akcje Warty, która nas punktowała i zdobywała bramki. Jestem zły o to, że nie zrealizowaliśmy naszych założeń.

Petr Nemec, trener Warty Poznań: Nie pamiętam, żebyśmy za mojej kadencji strzelili 4 gole w meczu ligowym. Myślę, że tego nie było. W Bielsku-Białej straciliśmy cztery gole i dziś oddaliśmy cztery. Po wyniku 4:3 jesteśmy zadowoleni. Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu i on był ciężki. Moi zawodnicy pracowali przez całe 90 minut i zostali za to wynagrodzeni trzema punktami.

Uważam, że niepotrzebnie straciliśmy pierwszą i trzecią bramkę. Zabrakło odpowiedzialności. Nie można do tego dopuścić. Prowadziliśmy 4:2, a straciliśmy piłkę i przeciwnik, choć grał jednego zawodnika mniej, zdobył bramkę. Zrobiła się przez to nerwowa końcówka. Jeśli chodzi o pierwszą bramkę, to po stałym fragmencie gry dla nas nasi stoperzy wzięli się za rozgrywanie akcji, nie pokryliśmy przez to rywali i było 1:1.

Chcę podkreślić serce i walkę mojego zespołu, który walczył do samego końca. Bramka Michała Żebrakowskiego to było piękne podsumowanie meczu, dla takich trafień przychodzi się na stadiony. Zdobyliśmy 3 punkty i zdobyliśmy kolejny krok w stronę naszego celu. Do końca jest jeszcze 11 meczów i musimy być skoncentrowani.

Dwa gole strzelili dziś dwaj nowi zawodnicy. Michał Jakóbowski to doświadczony zawodnik, który potrafi się znaleźć w polu karnym. Z kolei Michał Żebrakowski przyszedł do nas po długiej kontuzji, ale widziałem na treningach, że już porusza się jak trzeba. Dziś odwdzięczył się bramką. Czas na kolejnych nowych, żeby pracowali na treningach tak, żeby naciskać na tych którzy grają i walczyli o miejsce w składzie.

Zobacz galerię zdjęć z meczu