fbpx
Warta Poznań - Piast Gliwice 0:0. Michał Jakóbowski

Warta Poznań zremisowała z Piastem Gliwice. Gola nie ma, jest punkt

Pierwszy punkt w sezonie PKO Ekstraklasy wywalczyli piłkarze Warty Poznań. Po bardzo zaciętym meczu zremisowali bezbramkowo z Piastem Gliwice w sobotnim meczu 3. Kolejki, rozegranym w Grodzisku Wlkp.

Oba zespoły miały przed weekendem zerowy dorobek bramkowy oraz punktowy i wielką ochotę na to, żeby poprawić swoją sytuację i poprawić swoje położenie w tabeli. Trener „Zielonych” Piotr Tworek zdecydował się na dwie zmiany w składzie – debiut w poznańskiej drużynie zanotował prawy obrońca Jan Grzesik, a po raz pierwszy w tym sezonie ligowym w pierwszej jedenastce znaleźli się środkowi pomocnicy Adrian Laskowski i Mateusz Czyżycki. Obaj musieli się przygotować na ciężką walkę w środku pola z silnymi fizycznie rywalami – z byłym reprezentantem Polski Tomaszem Jodłowcem na czele.

Piast Gliwice, było nie było, trzeci zespół poprzedniego sezonu Ekstraklasy i uczestnik europejskich pucharów, narzucił trudne warunki gry. Już w 9. minucie Dominik Steczyk miał w polu karnym gospodarzy wystarczająco dużo miejsca, by oddać groźny strzał. Piłkę na rzut rożny wybił jednak Bartosz Kieliba.

Kapitan „Zielonych” miał w pierwszej połowie jeszcze kilka okazji do skutecznych interwencji. Wygrał co najmniej trzy pojedynki główkowe po mocnych dośrodkowaniach rywali.

Poznaniacy przyjmowali ataki na swojej połowie i czekali na okazje do kontrataków. W 15. minucie Mateusz Kuzimski wyprzedził Jakuba Czerwińskiego, zabrał mu piłkę i wbiegł z boku w pole karne. Miejsca na strzał nie miał za wiele, więc podał do wbiegającego przed bramkę Michała Jakóbowskiego, ale we wszystko wmieszał się Martin Konczkowski i wybił piłkę sprzed nosa skrzydłowego „Zielonych”.

Cztery minuty później Warta Poznań miała rzut rożny, po którym Aleks Ławniczak niecelnie strzelił głową. Przed przerwą obejrzeliśmy jeszcze uderzenia z dystansu Adriana Laskowskiego, Michała Jakóbowskiego i Łukasza Trałki, ale wszystkie próby zostały zablokowane. Pierwsze 45 minut obie ekipy zakończyły bez celnego uderzenia na bramkę.

Przez pierwszy kwadrans drugiej części Warta Poznań wyglądała na zespół, któremu bardziej zależy na zgarnięciu całej puli. Wprowadzony w przerwie Robert Janicki oddał w 51. minucie pierwszy celny strzał, ale piłka poleciała w środek bramki i nie było szans, żeby bramkarz gości pomylił się przy interwencji. Groźnie uderzali za to Mateusz Kuzimski, który w 50. minucie posłał piłkę ponad metr od spojenia słupka z poprzeczką oraz Mateusz Kupczak (także wszedł do gry przed zmianą stron), ale on też kopnął obok górnego rogu bramki gliwiczan.

Goście bardzo szybko odpowiedzieli na te próby poznaniaków. Po kolejnej dobrej kontrze Tomasz Jodłowiec strzelił głową z ośmiu metrów, ale znakomitą paradą na linii bramkowej popisał się Adrian Lis i obronił!

Na boisku zrobiło się jakby więcej miejsca i rozpoczęła się wymiana ciosów. Nadal aktywniejszą stroną byli „Zieloni”. Wciąż jednak czegoś brakowało do tego, by wyjść na prowadzenie: a to dokładności, gdy Robert Janicki podawał w polu karnym po ładnej, zespołowej akcji, a potem zimnej krwi w sytuacji, w której Bartosz Kieliba i Jan Grzesik zderzyli się w walce o piłkę tuż przed bramką Frantiska Placha. Mało precyzyjny, mimo że celny, był też strzał z dystansu Mariusza Rybickiego – bramkarz Piasta złapał piłkę.

Krótko potem, po drugiej stronie boiska Adrian Lis stanął na wysokości zadania, gdy z bliska, z ostrego kąta bardzo mocno strzelał Arkadiusz Pyrka. Mimo zaciętej walki do końca, bramki nie padły i oba zespoły mogą zapisać na swoim koncie po pierwszym punkcie w tym sezonie.

WARTA POZNAŃ – PIAST GLIWICE 0:0

Warta Poznań: Adrian Lis – Jan Grzesik (74. Jakub Kuzdra), Bartosz Kieliba, Aleks Ławniczak, Jakub Kiełb – Łukasz Trałka, Adrian Laskowski (46. Mateusz Kupczak) – Mariusz Rybicki (88. Kajetan Szmyt), Mateusz Czyżycki Ż (46. Robert Janicki), Michał Jakóbowski (70. Gracjan Jaroch) – Mateusz Kuzimski.

Sędziował Jarosław Przybył z Kluczborka

Widzów: 1872


ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z MECZU