Sobota cudów przy Drodze Dębińskiej! MAMY AWANS DO BETCLIC 1 LIGI!
Po miesiącach niepewności, walce z problemami organizacyjnymi, grze z dala od domu i nieustannej pogoni za marzeniem, Warta Poznań dopięła...
Po miesiącach niepewności, walce z problemami organizacyjnymi, grze z dala od domu i nieustannej pogoni za marzeniem, Warta Poznań dopięła swego. Zieloni zremisowali z Resovią Rzeszów 2:2 i zapewnili sobie bezpośredni awans do Betclic 1 Ligi. Przy Drodze Dębińskiej nie brakowało emocji, zwrotów akcji i nerwów do ostatnich sekund, ale ostatecznie ten sezon zakończył się szczęśliwie. Po końcowym gwizdku rozpoczęło się wielkie świętowanie, a puchar za zajęcie 2. miejsca trafił w ręce Warciarzy.
Spotkanie od pierwszych minut miało ogromną stawkę, co było widać w poczynaniach obu zespołów. Warta starała się narzucić swój styl gry i częściej utrzymywała się przy piłce, jednak Resovia nie zamierzała ułatwiać gospodarzom zadania. Mecz był niezwykle wyrównany i pełen walki, a każda piłka była traktowana jak ta najważniejsza.

Fot. Paweł Rosolski
W końcówce pierwszej połowy kibice przeżyli pierwszy zimny prysznic. Po jednej z akcji goście objęli prowadzenie, stawiając Wartę w bardzo trudnej sytuacji. Na szczęście odpowiedź nadeszła błyskawicznie. Jeszcze przed przerwą Marcel Stefaniak kapitalnie wykorzystał rzut wolny i doprowadził do wyrównania, sprawiając, że Zieloni schodzili do szatni z nadzieją na szczęśliwe zakończenie tego dnia.

Fot. Paweł Rosolski
Po zmianie stron Resovia ponownie postawiła Warcie bardzo trudne warunki. Goście grali odważnie i nie pozwalali poznaniakom złapać odpowiedniego rytmu. W 70. minucie po stałym fragmencie gry ponownie wyszli na prowadzenie, a sytuacja Zielonych zrobiła się bardzo skomplikowana. Czas uciekał, a wymarzony awans coraz bardziej się oddalał.
Warta rzuciła jednak wszystkie siły do ataku. Kolejne minuty upływały pod znakiem coraz większej presji wywieranej na defensywę Resovii. Gospodarze walczyli do samego końca i zostali za to wynagrodzeni. W doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu w pole karne piłkę do siatki skierował Dmytro Avdieiev, doprowadzając do remisu 2:2 i wywołując prawdziwą eksplozję radości na trybunach. Gol ukraińskiego obrońcy okazał się trafieniem na wagę awansu do Betclic 1 Ligi.

Fot. Paweł Rosolski
Po końcowym gwizdku wynik przestał mieć znaczenie. Liczyły się emocje, które przez cały sezon towarzyszyły drużynie, sztabowi, pracownikom klubu i kibicom. Po wszystkich przeciwnościach, trudnościach i momentach zwątpienia Warta osiągnęła swój cel. Na murawie pojawił się puchar za zajęcie drugiego miejsca, rozpoczęły się wspólne zdjęcia, śpiewy i celebracja sukcesu.

Fot. Paweł Rosolski

Fot. Paweł Rosolski
To był dzień, który na długo pozostanie w pamięci wszystkich związanych z Wartą Poznań. Dzień, w którym po wielu miesiącach ciężkiej pracy, wyrzeczeń i walki do ostatnich sekund Zieloni mogli powiedzieć jedno – wracamy do Betclic 1 Ligi. 💚🤍

