fbpx
Raków Częstochowa - Warta Poznań 1:0. Michał Jakóbowski

Warta Poznań przegrała z Rakowem Częstochowa – gol w ostatniej minucie!

Bramka zdobyta przez Vladislavsa Gutkovskisa w 90. minucie meczu przesądziła o porażce Warty Poznań 0:1 z Rakowem Częstochowa w 11. kolejce PKO Ekstraklasy. Wicelider rozgrywek przerwał serię trzech kolejnych, wyjazdowych zwycięstw „Zielonych”.

W Bełchatowie, gdzie swoje mecze w Ekstraklasie rozgrywa Raków Częstochowa, padał w niedzielę śnieg. Murawa zrobiła się grząska i mało przyjazna zawodnikom. Początkowo lepiej odnaleźli się na niej zawodnicy Warty Poznań. Po rozpoczęciu gry przez niemal dwie minuty nie wypuszczali gospodarzy z ich połowy, ale jedynym wymiernym efektem fragmentu gry był zablokowany przez obrońców strzał Mateusza Czyżyckiego.

Z czasem częstochowianie zaczęli przejmować inicjatywę. „Zieloni” grali cofnięci głęboko i rozbijali akcje rywali. Trener Piotr Tworek postawił na tę samą jedenastkę, która grała tydzień temu, ale zastosował nieco inne wyjściowe ustawienie. Adrian Laskowski i Mateusz Czyżycki zamienili się pozycjami na boisku – ten drugi grał za Mateuszem Kuzimskim. Z kolei Jan Grzesik znów zagrał jako boczny pomocnik i, tak jak w drugiej połowie meczu z Wisłą Kraków, był bardzo aktywny w tej roli. W 18. minucie przechwycił piłkę, na połowie Rakowa i popędził na bramkę. Nie zdecydował się jednak na strzał zza pola karnego, ale wybrał drybling. Minął wprawdzie jednego obrońcę, ale drugi zablokował go przy próbie strzału z linii 16 metrów.

Poznaniacy gościli na dłużej pod bramką Jakub Szumskiego głównie przy stałych fragmentach gry. Strzelali wtedy Robert Ivanov i Mateusz Czyżycki, ale nie były to udane próby.

W 28. minucie zespół z Częstochowy mocno przyspieszył w ataku pozycyjnym i Oskar Zawada wpakował piłkę do siatki po dośrodkowaniu z prawej strony. Gospodarze zdążyli się już nacieszyć z gola, gdy okazało się, że strzelec był na spalonym i zamiast 1:0 wciąż mamy wynik bezbramkowy.

Siedem minut później zanosiło się na to, że gospodarze wyjdą na prowadzenie. Poznańscy obrońcy minęli się z piłką wybitą przez bramkarza Rakowa i Ivi Lopez pobiegł sam na bramkę Warty! Hiszpan, jeden z najlepszych strzelców ligi, miał mnóstwo czasu, ale fatalnie się pomylił – kopnął obok słupka i zmarnował wymarzoną okazję.

W ostatnich minutach przed przerwą zespół trenera Piotra Tworka na dłużej oddalił zagrożenie od swojej bramki. „Zieloni” znów wykonali kilka rzutów rożnych i wolnych, ale poza niecelnym uderzeniem głową Adriana Laskowskiego, nie potrafili dojść do sytuacji strzeleckich.

Druga część rozpoczęła się obiecująco dla beniaminka. W 49. minucie trener Piotr Tworek nie mógł się pogodzić z tym, że w dogodnej sytuacji Robert Ivanov nieczysto trafił w piłkę przy próbie uderzenie z półwoleja.

Potem znów do głosu doszli gracze Rakowa. Bardzo groźnie atakował na lewym skrzydle Patryk Kun. W 60. minucie spudłował z 12 metrów – w dobrej sytuacji, gdy był na wprost bramki. Trzy minuty później uderzył mocno i zmusił do interwencji Daniela Bielicy. To był pierwszy celny strzał tego popołudnia. Kolejny obejrzeliśmy w 81. minucie. Bramkarz Warty odbił wówczas piłkę po próbie w wykonaniu Petra Schwarza. Raków miał już wtedy dużą przewagę, a poznaniacy – problem z zawiązaniem akcji, która na dłużej przeniosłaby piłkę na połowę rywali.

Piłka za to co chwilę lądowała w polu karnym „Zielonych”, ale tam wybijali ją głową Bartosz Kieliba lub Łukasz Trałka. Przy próbach strzałów nie zawodził Daniel Bielica (88. minuta uderzenie Iviego Lopeza), albo ofiarnie bronili gracze z pola, tak jak Adrian Laskowski w 85. minucie po kolejnym strzale Petra Schwarza.

Wyglądało na to, że mecz skończy się bezbramkowo. Jednak tuż przed końcem gry rezerwowy Mateusz Spychała w niegroźnej sytuacji sfaulował przeciwnika i Daniel Stefański przyznał Rakowowi rzut karny. Vladislavs Gutkovskis strzelił z 11 metrów w lewy róg bramki, Daniel Bielica rzucił się w prawy i w ten sposób częstochowianie zapewnili sobie 3 punkty.

RAKÓW CZĘSTOCHOWA – WARTA POZNAŃ 1:0 (0:0)
Bramka: Gutkovskis (90., karny)
Warta Poznań: Daniel Bielica – Jakub Kuzdra, Bartosz Kieliba, Robert Ivanov Ż, Jakub Kiełb – Łukasz Trałka, Adrian Laskowski Ż – Jan Grzesik, Mateusz Czyżycki, Michał Jakóbowski (67. Mateusz Spychała Ż) – Mateusz Kuzimski.
Sędziował Daniel Stefański z Bydgoszczy
Mecz bez publiczności


ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z MECZU