fbpx
Warta Poznań - Wisła Płock 2:0. Makana Baku i Maciej Żurawski

Warta Poznań znów lepsza od Wisły Płock! Bohaterem Makana Baku

Dwa gole Makany Baku dały Warcie Poznań drugie w tym sezonie zwycięstwo nad Wisłą Płock (tym razem 2:0) i awans na 10. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy po 20. serii spotkań. W tym roku „Zieloni” mają już na koncie tyle punktów, ile uzbierali w 14 występach przed przerwą zimową.

Po niedzielnej porażce Stali Mielec w Gliwicach sytuacja przed poniedziałkowym meczem sąsiadek w tabeli była jasna – kto wygra w Grodzisku Wlkp. ucieknie ostatniej drużynie w tabeli na okrągłe 10 pkt. Gdy do rozegrania będzie jeszcze równe 10 kolejek, to nie lada zaliczka w walce o pozostanie w PKO BP Ekstraklasie. Stawka była więc poważna.

Trudno było o lepsze otwarcie spotkania dla „Zielonych”. Już w 3. Maciej Żurawski znakomicie zauważył pędzącego w stronę bramki Makanę Baku i równie dobrze podał mu piłkę. Kapitan gości, Alan Uryga upadł, próbując powstrzymać skrzydłowego Warty Poznań, a ten znalazł się sam na sam z bramkarzem i natychmiast kopnął po ziemi w tzw. krótki róg. Krzysztof Kamiński był zaskoczony i nie sięgnął piłki. Po zaledwie 132 sekundach poznaniacy prowadzili 1:0! Pierwszy raz w tym roku i po raz pierwszy od grudniowego meczu w Białymstoku zdobyli bramkę przed przerwą.

Mimo świetnego początku mecz nie był zbyt ładny do oglądania. Goście atakowali mało skutecznie i aż do przerwy nie oddali ani jednego groźnego, celnego strzału na bramkę Adriana Lisa. Zespół z Płocka atakował „Zielonych” już na ich połowie, przez co często akcje gospodarzy załamywały się, zanim tak naprawdę się rozpoczęły.

Wyjątków od tej reguły było kilka. W 12. minucie Mateusz Kuzimski zdecydował się na strzał z dystansu. Próba była celna, ale niegroźna dla bramkarza Wisły, który bez problemu złapał piłkę. Wydawało się, że napastnik beniaminka powinien podbiec bliżej celu. W 29. minucie najlepszy strzelec Warty Poznań znów był z piłką przed polem karnym. Tym razem ułożył sobie piłkę, ale zza linii pola karnego kopnął tuż nad poprzeczką.

7 minut później jego wyczyn skopiował Angel Garcia – po rzucie wolnym dostał piłkę w polu karnym, ale też uderzył minimalnie za wysoko.

Wzorowy kontratak drużyna trenera Piotra Tworka wyprowadziła w 38. minucie. I to spod własnego pola karnego. Po kilku podaniach na lewym skrzydle Michał Jakóbowski wypuścił Macieja Żurawskiego. Ten w polu karnym nie zdecydował się na strzał, lecz na drybling i obrońca, ofiarnym wślizgiem wybił mu piłkę.

Drugą część lepiej rozpoczęli goście, którzy zepchnęli Wartę Poznań w okolice jej pola karnego. Tam broniła się dobrze, skutecznie, ale piłka krążyła coraz bliżej bramki Adriana Lisa.

Kiedy skromne prowadzenie zaczęło być zagrożone, sprawy w swoje ręce wziął Mateusz Kuzimski. W 54. minucie jego strzał był jeszcze wyraźnie niecelny, ale 6 minut później znakomicie uderzył z półobrotu i sprawił mnóstwo problemów bramkarzowi Wisły. Krzysztof Kamiński tylko odbił piłkę, a pierwszy dobiegł do niej Makana Baku i z kilku metrów podwyższył prowadzenie!

Niemiec wypożyczony tej zimy z Holstein Kiel został bohaterem wieczoru. Przede wszystkim strzelił dwa gole, ale też prezentował ogromną swobodę, gdy był przy piłce. A warto podkreślić, że dopiero drugi raz zagrał w wyjściowej jedenastce, a po raz trzeci w ogóle.

Drugi gol nie powstrzymał zapędów gości – nadal chcieli zdobyć bramkę, która pozwoli im wrócić do gry. Nadal jednak poznańska obrona  była nie do skruszenia. Groźniejsze były za to kontrataki „Zielonych”. Od 77. minuty uczestniczył w nich już Adam Zrelak, który zadebiutował w Warcie Poznań po tym, jak wszedł na boisko za Mateusza Kuzimskiego. Sytuacje strzeleckie mieli jednak inni gracze gospodarzy: Aleks Ławniczak nie trafił głową w bramkę w czystej sytuacji po rzucie rożnym, a Łukasz Trałki z bliska wcelował w poprzeczkę!

Warta Poznań wygrała czwarty mecz w tym roku. W 6 meczach zdobyła 13 pkt, czyli tyle samo, ile w 14 występach jesienią 2020 roku. W całej PKO BP Ekstraklasie nie ma po przerwie zimowej lepiej punktującej drużyny od „Swojskiej Bandy” trener Piotra Tworka.

WARTA POZNAŃ – WISŁA Płock 2:0 (1:0)
Bramki: Makana Baku (3. minuta i 60.)
Warta Poznań: Adrian Lis – Jan Grzesik, Aleks Ławniczak, Robert Ivanov, Jakub Kiełb – Mateusz Kupczak – Makana Baku, Łukasz Trałka Ż, Maciej Żurawski (69. Mateusz Czyżycki), Michał Jakóbowski (86. Mariusz Rybicki) – Mateusz Kuzimski (77. Adam Zrelak).
Sędziował Krzysztof Jakubik z Siedlec
Mecz bez publiczności

Fot. Piot Kucza / 400mm


ZOBACZ ZDJĘCIA Z MECZU WARTA POZNAŃ – WISŁA PŁOCK