fbpx
Warta II Poznań

Warta II Poznań zdobyła pierwsze punkty w rundzie wiosennej

Warta II Poznań zrewanżowała się Wilkom Wilczyn za jesienną porażkę i w drugim meczu rundy wiosennej Proeko IV ligi wygrała 2:0 (1:0). Drugi zespół “Zielonych” nadal jest przedostatni w tabeli.

Wilki Wilczyn to czołowy zespół grupy spadkowej IV ligi – po niedawnym zwycięstwie 2:0  z Krobianką Krobia rywale poznaniaków byli na trzecim miejscu w grupie spadkowej. Na inaugurację wiosny „Zieloni” ulegli z kolei Obrze Kościan i musieli w niedzielę zdobyć komplet punktów, by nie stracić dystansu do rywali w walce o pozostanie w lidze. W osiągnięciu celu rezerwom mieli pomóc zawodnicy pierwszego zespołu Warty Poznań – Bartłomiej Burman, Mateusz Sopoćko, Konrad Handzlik oraz Mateusz Spychała.

Od pierwszego gwizdka sędziego obie drużyny ruszyły do ataku. W zespole poznaniaków dwukrotnie głową uderzał Maksymilian Lisowski, jednak nie zaskoczyło to bramkarza gości. Z kolei rywale mocnymi strzałami testowali dyspozycję Leo Przybylaka, który popisał się dwiema świetnymi interwencjami.

Mecz miał dobre tempo, a oba zespoły były nastawione ofensywnie. Zawodnicy trenera Bartosza Majchrzaka dwa razy posyłali piłkę do siatki, jednak w obu przypadkach sędzia odgwizdywał spalone. Potem przez kilka minut gospodarze musieli sobie radzić bez Bartłomieja Burmana, który został uderzony łokciem w twarz i korzystał z pomocy medycznej, by powstrzymać krwotok z nosa.

Jeszcze przed przerwą poznaniacy dopięli swego. Po szybkiej akcji Jakub Pietrzak dobrze przyjął piłkę i pognał z nią w stronę bramki, ale został sfaulowany przed linią pola karnego. Do piłki podszedł Mateusz Sopoćko i groźnie strzelił na bramkę – bramkarz nie opanował piłki, a z bliska do siatki wepchnął ją Maksymilian Lisowskiego. Na przerwę “Zieloni” schodzili więc ze skromnym, ale zasłużonym prowadzeniem.

Na początku drugiej części omal nie padła wyrównująca, samobójcza bramka – piłka szczęśliwie trafiła jednak w poprzeczkę i opuściła plac gry. Ta sytuacja nie osłabiła zapału poznaniaków, którzy kontynuowali ataki na bramkę rywali. Blisko trafienia do siatki był Mateusz Spychała, w dogodnej sytuacji znalazł się również Jakub Pietrzak. W obu przypadkach zabrakło jednak skuteczności.

W 67. minucie powinno być 2:0 po tym, jak Konrad Handzlik świetnie podał z lewej strony do Filipa Wędzikowskiego. Ten był niepilnowany w polu karnym, ale trafił wprost w bramkarza Wilków! Dobitka Bartłomieja Burman była niecelna.

Na ostatnie 10 minut na boisko wszedł Miłosz Gawecki i chwilę potem miał idealną okazję bramkową. Nie trafił jednak w piłkę kilka metrów przed bramką. Precyzji nie zabrakło mu w 87. minucie, gdy strzałem z pola karnego umieścił piłkę w siatce, tuż przy słupku. Zrobiło się 2:0 i takim wynikiem zakończył się mecz, który poznaniacy kończyli w dziewiątkę. Limit zmian został wyczerpany, a w końcówce bolesne skurcze złapały Bartłomieja Burmana i Kamila Ziętkowskiego. Obaj zeszli z murawy przed końcem gry.

– Wygraliśmy i to jest najważniejsze. Po dobrych sparingach były duże oczekiwania, ale w pierwszym meczu Obra Kościan nas zdominowała i myślę, że chłopacy mieli wtedy w głowach, że musimy wygrać. To nas sparaliżowało. Dzisiaj spotkanie było dosyć nerwowe, aczkolwiek powinniśmy je szybciej rozstrzygnąć, bo mieliśmy dużo sytuacji bramkowych. I ta nieskuteczność na pewno nas niepokoi. Ważne jest to, że zachowaliśmy czyste konto, bo to bardzo ważne. Na pewno swoje zrobiło też doświadczenie zawodników pierwszego zespołu, którzy dali duże wsparcie chłopakom – ocenił trener Bartosz Majchrzak.

Kolejny mecz Warta II Poznań rozegra w najbliższą sobotę, 27 marca. „Zieloni” zmierzą się na wyjeździe z Olimpią Koło. Spotkanie rozpocznie się o godz. 15.

WARTA II POZNAŃ – WILKI WILCZYN 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Lisowski (42. minuta), 2:0 Gawecki (87.)
Warta Poznań: Leo Przybylak – Kamil Ziętkowski, Stanisław Jarysz, Albert Żerkowski, Mateusz Spychała (59. Szymon Soiński), Bartłomiej Burman, Maksymilian Lisowski, Konrad Handzlik (90. Mateusz Sołtysiak), Mateusz Sopoćko (84. Ernest Korek), Jakub Pietrzak (64. Jakub Poterski (77. Jakub Burkowski)), Filip Wędzikowski (80. Miłosz Gawecki)