fbpx
Warta II Poznań - Unia Swarzędz 0:0 w wojewódzkim Fortuna Pucharze Polski. Maks Lisowski

Warta II Poznań odpadła z Fortuna Pucharu Polski. Emocje w rzutach karnych!

Zawodnicy Warty II Poznań zremisowali bezbramkowo z wyżej notowaną, III-ligową Unią Swarzędz, a w konkursie rzutów karnych jeden celny strzał dzielił ich od awansu. Niestety, to rywale awansowali do półfinału Fortuna Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim.

Zespół Warty II Poznań w Proeko IV lidze walczy co prawda tylko o utrzymanie się w IV lidze, ale w rozgrywkach wojewódzkiego Fortuna Pucharu Polski radzi sobie wyjątkowo dobrze. „Zieloni” pokonali wysoko Iskrę Szydłowo oraz Polonię Marcinki Kępno, a następnie wyeliminowali LKS Gołuchów po serii rzutów karnych. W walce o półfinał podopieczni trenera Bartosza Majchrzaka trafili na Unię Swarzędz, która rywalizuje w grupie spadkowej III ligi.

Na środowy mecz w Grodzisku Wlkp. drugi zespół Warty Poznań zasili zawodnicy z kadry drużyny trenera Piotra Tworka: bramkarz Daniel Bielica oraz Maik Nawrocki, Mateusz Spychała, Bartłomiej Burman i Mateusz Sopoćko.

Początkowo przeważała Unia, ale już w 20. minucie poznaniacy mieli okazję bramkową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Przy piłce dogranej przez Mateusza Sopoćkę najszybciej znalazł się Mikołaj Stangel, lecz posłał ją ponad poprzeczką bramki rywali.

Zespół ze Swarzędza miał wprawdzie inicjatywę, jednak goście nie potrafili znaleźć drogi do bramki Daniela Bielicy. Pod koniec pierwszej części gry poznaniacy odważniej zaatakowali, ale dobrych okazji do strzelenia gola nie wykorzystali Jakub Pietrzak i Filip Wędzikowski. Strzały “Zielonych” skutecznie blokował również bramkarz Unii, Andrzej Budnik, który dwa razy z rzędu uratował swój zespół przed utratą gola.

Chwilę po wznowieniu gry Warta II Poznań miała znakomitą szansę na 1:0. Po ładnej akcji lewym skrzydłem na bramkę rywali strzelał Mateusz Spychała, ale bez zarzutu spisał się golkiper gości. Bliski strzelenia pięknego gola był pod koniec spotkania Jakub Rasiak. Pomocnik “Zielonych” zauważył, że Andrzej Budnik oddalił się od swojej bramki, i kopnął mocno z ponad 40 metrów. Piłka wylądowała w siatce, ale tej, która jest rozwieszona kilka metrów za bramką. Jeszcze przed końcowym gwizdkiem Daniel Bielica obronił groźny strzał i dobitkę w wykonaniu Mikołaja Łopatki.

Przed zbliżającym się konkursem rzutów karnych trener Unii, Patryk Kniat wprowadził do gry rezerwowego bramkarza – Mateusza Filipowiaka, zresztą byłego gracza Warty Poznań.

Wiele wskazywało na to, że ten manewr na niewiele się zda, bo po dwóch skutecznych obronach Daniela Bielicy to “Zieloni” byli o krok od awansu. Gdyby Maik Nawrocki trafił do siatki, dalej w pucharze grałby młody poznański zespół. Niestety, Mateusz Filipowiak odbił piłkę po silnym strzale młodzieżowego reprezentanta Polski. W siódmej serii zatrzymał też Miłosza Gaweckiego i rzuty karne zakończyły się zwycięstwem Unii Swarzędz.

WARTA II POZNAŃ – UNIA SWARZĘDZ 0:0 (0:0) k. 4:5
Warta II Poznań: Daniel Bielica – Jakub Burkowski (73. Mikołaj Narożny), Maik Nawrocki, Albert Żerkowski (46. Stanisław Jarysz), Mateusz Spychała, Mikołaj Stangel, Ernest Korek (60. Maksymilian Lisowski), Bartłomiej Burman, Mateusz Sopoćko (60. Jakub Rasiak), Jakub Pietrzak (65. Antonio Asani), Filip Wędzikowski (65. Miłosz Gawecki)