Mecz dwóch różnych połów. Warta Poznań remisuje z Śląskiem II Wrocław.
W zaległym meczu 25. kolejki Warta Poznań zremisowała 1:1 z rezerwami Śląska Wrocław i wciąż pozostaje niepokonana w 2026 roku...
W zaległym meczu 25. kolejki Warta Poznań zremisowała 1:1 z rezerwami Śląska Wrocław i wciąż pozostaje niepokonana w 2026 roku w Betclic 2 Lidze. Spotkanie miało wyraźnie dwa oblicza – pierwsza połowa należała do gości, którzy narzucili swoje warunki, natomiast po przerwie to Zieloni przejęli inicjatywę, doprowadzili do wyrównania i do ostatnich minut starali się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść
Od pierwszych minut spotkania inicjatywę przejęli goście, którzy wysokim pressingiem skutecznie utrudniali Warcie konstruowanie akcji ofensywnych. Zieloni mieli spore problemy z wyjściem spod nacisku i często tracili piłkę już na własnej połowie, co napędzało kolejne ataki Śląska. Goście byli szybsi w doskoku, lepiej zorganizowani i częściej znajdowali przestrzeń w bocznych sektorach boiska.

Fot. Paweł Rosolski
W 11. minucie padł gol dla przyjezdnych. Po długim zagraniu za linię obrony Krystian Rostek wykorzystał moment zawahania defensywy Warty, minął Dmytro Avdieieva i w sytuacji sam na sam nie dał szans Leo Przybylakowi, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 1:0. Po straconej bramce obraz gry nie uległ większej zmianie – to Śląsk nadal kontrolował wydarzenia na boisku, a Warcie brakowało płynności i dokładności w rozegraniu.
Zieloni próbowali odpowiadać, jednak ich akcje często kończyły się na dobrze ustawionej defensywie rywali lub niedokładnym ostatnim podaniu. Najgroźniejszą sytuację przed przerwą miał Michał Smoczyński, który po indywidualnej akcji zdecydował się na strzał, ale jego uderzenie było niecelne. Do przerwy Warta przegrywała 0:1 i musiała szukać odpowiedzi w drugiej połowie.

Fot. Paweł Rosolski
Po zmianie stron Warciarze wyszli na boisko z zupełnie inną energią. Od początku drugiej części gry przejęli inicjatywę i zaczęli spychać rywali do defensywy, znacznie częściej utrzymując się przy piłce i budując kolejne akcje ofensywne.
Wyrównanie przyszło dość szybko. Kacper Szymanek przejął piłkę przed polem karnym i zagrał ją do Smoczyńskiego, który sprytnie podał wzdłuż pola karnego. Tam najlepiej odnalazł się Marcel Zylla i pewnym strzałem skierował piłkę do siatki, doprowadzając do remisu 1:1.

Fot. Paweł Rosolski
Po zdobyciu gola Warta nie zwalniała tempa i dalej naciskała, szukając zwycięskiego trafienia. Zieloni całkowicie przejęli kontrolę nad spotkaniem, a Śląsk miał coraz większe problemy z wyjściem z własnej połowy. Mimo kilku dobrych okazji, w tym prób Smoczyńskiego czy Stanka, brakowało skuteczności i dokładności w decydujących momentach. Podczas jednego ze starć, kontuzji doznał Tomasz Wojcinowicz i musiał zostać zniesiony na noszach z boiska.
Końcówka przyniosła jeszcze sporo walki i zaangażowania z obu stron, jednak żadnej z drużyn nie udało się już przechylić szali zwycięstwa. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, który dobrze oddaje jego przebieg – pierwsza połowa należała do Śląska, druga do Warty.
Następny mecz Warta Poznań rozegra w niedzielę 19 kwietnia a rywalem Zielonych będzie Podbeskidzie Bielsko – Biała. Bilety na to spotkanie już są dostępne na stronie: https://bilety.wartapoznan.pl

