Remis, który pozostawia niedosyt. Warta Poznań dzieli się punktami z Sandecją Nowy Sącz.
Warta Poznań zremisowała bezbramkowo z Sandecją Nowy Sącz w pierwszym meczu rozgrywanym przy nowej Zielonej Trybunie, dzięki której spotkanie obejrzało...
Warta Poznań zremisowała bezbramkowo z Sandecją Nowy Sącz w pierwszym meczu rozgrywanym przy nowej Zielonej Trybunie, dzięki której spotkanie obejrzało blisko dwa razy więcej kibiców niż pozostałe domowe mecze tego sezonu. Przed zgromadzoną publicznością zaprezentowali się również zawodnicy męskiej i żeńskiej sekcji Amp Futbolu Warty Poznań, promując zbliżający się turniej Orlen Amp Futbol Ekstraklasy. Choć Zieloni byli stroną przeważającą i szczególnie po przerwie stworzyli sobie kilka bardzo dobrych okazji, nie udało im się znaleźć drogi do siatki.
Lepiej w mecz weszła Sandecja, która przez pierwsze 25 minut skutecznie spychała Wartę na własną połowę. Goście agresywnie doskakiwali do rywali, szybko odbierali piłkę wysoko i często próbowali uderzeń na bramkę Leo Przybylaka. Większość tych strzałów była jednak niecelna lub nie sprawiała większych problemów bramkarzowi Zielonych.
Po mocnym początku Sandecji Warciarze zaczęli stopniowo odzyskiwać kontrolę nad spotkaniem. Około 30. minuty zaczęli częściej utrzymywać się przy piłce i coraz śmielej atakowali skrzydłami, głównie za sprawą Marcela Stefaniaka oraz Kacpra Rycherta. Mimo kilku ciekawych akcji pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, głównie dzięki dobrze funkcjonującym blokom defensywnym obu zespołów.

Fot. Jakub Grzegórzek
W przerwie meczu kibicom zaprezentowali się zawodnicy męskiej i żeńskiej sekcji Amp Futbolu Warty Poznań, zapowiadając drugi turniej Orlen Amp Futbol Ekstraklasy, który odbędzie się na boiskach treningowych Warty Poznań przy Drodze Dębińskiej w dniach 30–31 maja.
Drugą połowę Zieloni rozpoczęli podobnie jak kończyli pierwszą – od odważniejszej gry i częstszego utrzymywania się przy piłce. Warta coraz częściej gościła pod polem karnym Sandecji, jednak długo brakowało konkretów pod bramką rywali.
Sytuacja zmieniła się około 60. minuty, kiedy poznaniacy zaczęli zamieniać przewagę w posiadaniu piłki na klarowne sytuacje. Jedną z nich miał Kacper Rychert, który po podaniu Filipa Walusia znalazł się w polu karnym, jednak jego strzał okazał się mocno niecelny.

Fot. Jakub Grzegórzek
Kilka minut później Warciarze byli o krok od objęcia prowadzenia. Po świetnym prostopadłym podaniu Kamila Kumocha za linię obrony do piłki dopadł Kacper Szymanek, minął bramkarza i oddał strzał na bramkę, jednak wracający obrońca Sandecji zdołał zatrzymać piłkę tuż przed linią.
Kolejna znakomita okazja miała miejsce w 84. minucie. Po szybkim rozegraniu przed polem karnym Waluś sprytnie odegrał do Szymanka, ale jego uderzenie minimalnie minęło słupek.
Ostatecznie mimo kilku świetnych sytuacji po stronie Warty i intensywnej walki przez pełne 90 minut, obie drużyny musiały zadowolić się podziałem punktów.
Następny mecz Warta Poznań rozegra na wyjeździe a jej rywalem będzie KKS Kalisz. Termin derbów wielkopolski został wyznaczony na niedzielę 17 maja na godzinę 19:30.

