fbpx
Trener Warty Poznań Petr Nemec

Trener Warty Poznań odpowiedział na pytania kibiców

O poprawę skuteczności zawodników w sytuacjach bramkowych, brak koncentracji drużyny w określonych fragmentach spotkań i ewentualne nawiązanie współpracy z psychologiem – zapytaliśmy trenera Warty Poznań Petra Nemca podczas konferencji prasowej.

Były to wybrane pytania, które na klubowym profilu na Facebooku zadali kibice “Zielonych”. Pytania zadaliśmy trenerowi Petrowi Nemcowi. Oto, jak na nie odpowiedział:

Jaki pomysł ma trener na podniesienie skuteczności?
– Odpowiedź jest jasna: praca. Pracujemy na tym na każdym treningu. Nie ma zajęć, na których nie byłoby ćwiczenia strzeleckiego, więc myślę, że to przyniesie skutek. Jest mały problem w tym, że warunki treningowe nie są idealne, bo jest twardo, nierówno i to trochę nam przeszkadza, ale musimy to zwalczyć. W ostatnim meczu przez blisko pół godziny na boisku byli dwaj napastnicy. To dowód na to, że próbujemy, szukamy rozwiązań.
Niestety, brakuje nam w tym sezonie zawodnika, który strzeli 8-9 goli w sezonie. Nasi liderzy strzelców mają  na koncie po 3 bramki. To jest mało, muszą być skuteczniejsi, bo sytuacje są. Gdyby ich nie było, to byłaby inna rozmowa. Wierzymy w to, że poprzez trening będziemy skuteczniejsi. Spokojnie, cierpliwie.


Zespół ma problem z „dowiezieniem” korzystnego wyniku do końca. Czy nie byłoby wskazane nawiązanie współpracy z psychologiem sportu?
– Nie wiem, czy jest nam potrzebna współpraca z psychologiem. Nie udało nam się utrzymać dobrego wyniku z GKS Tychy, jesteśmy tego świadomi, że popełniliśmy błąd, który nie miał prawa się przytrafić. Ale już w Nowym Sączu goniliśmy wynik do końca, była w zespole wiara, że uda nam się odrobić straty. To, co stało się z Tychami, nie powinno mieć miejsca. Jednak takie sytuacje się zdarzają. Nie jesteśmy jedynym zespołem, który traci bramki w ostatniej minucie, czy doliczonym czasie gry. Musi być pełna koncentracja i pełna mobilizacja, żeby nie dopuścić do straty bramek.


Czy trener wie, jak temu zaradzić i co może być powodem tak dużej liczby traconych bramek w ostatnim kwadransie pierwszej połowy i pierwszym kwadransie drugiej, oraz w ostatnich minutach spotkania? Czy to przez problemy z koncentracją?
– Nie sądzę, że brakuje nam koncentracji. Niestety, chwila rozluźnienia ostatnio drogo nas kosztuje. Wrócę też do szczęścia. W meczu z ŁKS rywal miał 4 sytuacje, z których strzelił nam 3 gole. My tych szans mieliśmy z 7, a nie zdobyliśmy bramki. W meczu z Tychami też mieliśmy więcej sytuacji, a strzeliliśmy tylko jednego gola. Potrzeba nam lepszej skuteczności, jeszcze więcej chęci, takiej pazerności na bramki.