fbpx
Chrobry Głogów - Warta Poznań. Mateusz Wypych

Mateusz Wypych: „Mam nadzieję, że powtórzymy wynik z Katowic”

– Katowice grają o życie, my mamy już spokój. Chcemy pokazać kibicom, że stać nas na dużo więcej niż tylko gra o utrzymanie się w lidze – mówi obrońca Warty Poznań Mateusz Wypych przed sobotnim spotkaniem z GKS Katowice w przedostatniej kolejce sezonu Fortuna 1. Ligi.

Po remisie w Głogowie (1:1 z Chrobrym) i korzystnych wynikach meczów drużyn z dołu tabeli Warta Poznań jest już pewna pozostania na zapleczu ekstraklasy. Zajmuje 10. miejsce w tabeli, ma 39 pkt – o 5 więcej od GKS Katowice, który jest na ostatniej, bezpiecznej pozycji. – Cieszymy się z tego, że mamy już zapewnione utrzymanie się w lidze. Atmosfera w zespole jest luźniejsza, ale mamy jeszcze dwa mecze i chcemy zakończyć sezon bez porażki. Na pewno będziemy na 100 procent przygotowani na mecz z GKS – zapewnia Mateusz Wypych.

21-letni obrońca „Zielonych” podkreśla, że zespół chce się w sobotę (początek meczu o godz. 12:15) godnie pożegnać z poznańską publicznością. – Katowice grają o życie, my mamy już spokój. Chcemy pokazać kibicom, że stać nas na dużo więcej niż tylko gra o utrzymanie się w lidze. Jesteśmy ostatnio w bardzo dobrej formie, nie przegraliśmy czterech ostatnich spotkań i chcemy to podtrzymać – mówi. – GKS to dobry zespół. Jesienią wygraliśmy u nich 2:0 i mogłoby się wydawać, że to był łatwy mecz, ale gospodarze postawili nam wtedy ciężkie warunki. Cieszyliśmy się jednak z wygranej i mam nadzieję, że „Ogródku” będzie tak samo.

Mateusz Wypych (Warta Poznań); fot. Adam Ciereszko

Oprócz rywalizacji o ligowe punkty, Warta Poznań będzie w ostatnich meczach walczyła o powiększenie dorobku w klasyfikacji Pro Junior System. Ma w niej realne szanse na zajęcie 3. miejsca, za które PZPN wypłaca 1,1 mln zł nagrody. Mateusz Wypych, choć jest wychowankiem KKS Kalisz, to jest w poznańskim klubie na tyle długo, że jego minuty spędzone na boisku liczą się podwójnie w systemie Pro Junior System. – Jeśli zagram w sobotę, to dam sobie radę – obiecuje. – Wydaje mi się, że w każdym meczu, w którym dostawałem szansę od trenera, wykorzystywałem ją. Wiadomo, że są w zespole koledzy bardziej doświadczeni ode mnie i mogę się od nich uczyć, ale też nie czuję się słabszy od nich i chcę pokazać, że stać mnie na bardzo dużo.