fbpx
Warta II Poznań - TPS Winogrady 7:0. Dominik Konopacki

Warta II Poznań gromi w IV-ligowych derbach miasta

Warta II Poznań wreszcie z pierwszym zwycięstwem w IV lidze! W małych derbach miasta drugi zespół “Zielonych” pokonał w “Ogródku” TPS Winogrady Poznań aż 7:0.

Spotkanie od początku toczyło się wyraźnie pod dyktando gospodarzy i tym razem szybko znalazło to odzwierciedlenie w wyniku. Już w 12. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, głową do siatki trafił Mateusz Szczepaniak. Doświadczony napastnik przed przerwą miał na koncie dublet, po tym jak dopełnił formalności po dograniu Mateusza Wojciechowskiego.

Te gole przedzieliła bardzo ładna bramka Kajetana Szmyta, który wyszedł na czystą pozycję i pokonał Cypriana Błażejewskiego idealnym, technicznym uderzeniem w tzw. długi róg bramki. Gościom trudno było toczyć wyrównaną rywalizację, zwłaszcza że już w 26. minucie za drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę boisko musiał opuścić Filip Jeneralczyk.

Po przerwie zobaczyliśmy jeszcze większą kanonadę “Zielonych” Na 4:0 i 5:0 – wykańczając z bliska akcje oskrzydlające, trafiali Maksymilian Lisowski i Mikołaj Stangel. Szósty gol to dzieło Filipa Małka, który przymierzył nie do obrony z rzutu wolnego. Wynik na 7:0 ustalił Dominik Konopacki po tym jak kopnął nie do obrony w zamieszaniu w polu karnym.

Były junior Warty Poznań, a obecnie bramkarz TPS Winogrady, Cyprian Błażejewski został pokonany jeszcze raz, gdy pięknym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Filip Wędzikowski. Piłka wpadła w „okienko” bramki gości, ale sędzia Łukasz Araszkiewicz nie uznał tego gola, gdyż Filip Małek stał zbyt blisko muru.

Wreszcie się odblokowaliśmy – mówi z ulgą trener Warty II Poznań Bartosz Majchrzak. – Stworzyliśmy wiele sytuacji strzeleckich, padło wiele bramek i ta skuteczność na pewno bardzo cieszy. Ten mecz to dla mnie potwierdzenie pracy, którą wykonujemy w tygodniu. W końcu przełożyła się ona na zwycięstwo. Wcześniejsze mecze też wyglądały dobrze, mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki, w tworzeniu sytuacji. Brakowało nam skuteczności. Dzisiaj wreszcie trafialiśmy do bramki. Mateusz Szczepaniak trenuje z nami już trzy tygodnie, podpowiada chłopakom, wnosi spokój do gry. No i w meczu TPS już przy pierwszej okazji trafił do siatki i pokazał, że można. Jego występ to duży plus.

Warta II Poznań czekała na premierowe zwycięstwo w IV lidze aż do 7. kolejki, ale gdy już je odniosła, to w świetnym stylu. Oby to był początek regularnego punktowania rezerw “Zielonych”.

WARTA II POZNAŃ – TPS WINOGRADY 7:0 (3:0)

Bramki: 1:0 Szczepaniak (12. minuta), 2:0 Szmyt (30.), 3;0 Szczepaniak (43.), 4:0 Lisowski (55.), 5:0 Stangel (63.), 6:0 Małek (70.), 7:0 Konopacki (81.)

Warta II Poznań: Leo Przybylak – Stanisław Jarysz (70. Szymon Soiński), Albert Żerkowski, Łukasz Maćkowiak, Kamil Ziętkowski – Filip Małek, Mateusz Wojciechowski  (70. Maksymilian Hyżyk) – Dominik Smykowski (75. Dominik Konopacki), Maksymilian Lisowski (60. Mikołaj Stangel), Kajetan Szmyt (80. Dawid Forszpaniak) – Mateusz Szczepaniak (65. Filip Wędzikowski).