fbpx
Warta Poznań - Piast Gliwice. Jakub Kiełb

W niedzielę derby Poznania – Lech kontra Warta

Warta Poznań zagra w niedzielę z Lechem Poznań w pierwszym od ponad 25 lat derbowym pojedynku tych drużyn w lidze. Na stadionie przy Bułgarskiej obie ekipy powalczą o swój pierwszy komplet punktów w tym sezonie PKO Ekstraklasy.

W maju 1995 roku, gdy oba zespoły po raz ostatni mierzyły się ze sobą w najwyższej lidze, w obiegu były jeszcze stare banknoty, o nominałach sięgających nawet 2 000 000 zł. Po wprowadzonej na początku roku denominacji ustanowiono 2-letni okres przejściowy, w trakcie którego można było płacić zarówno starymi, jak i nowymi złotymi. To dlatego na bilecie wstępu na mecz z 14 maja 1995 roku widnieją dwie ceny –  5 zł i 50 000 zł…

Piotr Prabucki i Czesław Jakołcewicz w meczu Warta Poznań - Legia Warszawa w 1995 roku
fot. Włodzimierz Sierakowski / 400mm

Tamtego dnia (mecz był w niedzielę o godz. 11) as w ataku drużyny z Drogi Dębińskiej, Piotr Prabucki dwa razy trafił do siatki gospodarzy, którzy odpowiedzieli tylko golem Pawła Wojtali i Warta Poznań sensacyjnie wygrała przy Bułgarskiej 2:1. Jak na razie to ostatnie zwycięstwo „Zielonych” w I lidze, obecnej Ekstraklasy.

Aby jeszcze lepiej uzmysłowić sobie, z jakiego kalibru wydarzeniem będziemy mieli do czynienia w niedzielę, sięgnijmy do wydarzeń z 2015 roku. Lech świętował wtedy mistrzostwo kraju, a Warta Poznań wygrała grupę III ligi – nigdy wcześniej zresztą nie rywalizowała na tak niskim, bo czwartym poziomie rozgrywkowym. Wydostała się z niego dopiero rok później po barażach z Garbarnią Kraków, a o punkty walczyła m.in. z rezerwami Lecha. W pięć sezonów „Zieloni” zdobyli trzy awanse, mimo że za każdym razem to rywale byli raczej uważani za faworytów.

Bartosz Kieliba (Warta Poznań) w meczu z Lechem II Poznań
fot. Piotr Leśniowski

Nie inaczej będzie w niedzielę przy Bułgarskiej, ale pierwsze derby Lecha z Wartą od ćwierćwiecza mają również wymiar pozasportowy. Przed meczem rozeszły się wszystkie bilety, co oznacza, że na trybunach zasiądzie ok. 17 tysięcy kibiców obu poznańskich drużyn. Takiej frekwencji nie miał żaden mecz w Polsce, w dobie tegorocznej pandemii!

Na wspólnej, przedmeczowej konferencji prasowej obaj trenerzy – Piotr Tworek i Dariusz Żuraw – odpowiadali na pytania dziennikarzy. – Słyszę o wszechobecnej presji, która ma nam towarzyszyć na boisku – odpowiada szkoleniowiec Warty Poznań. – Uważam, że presję mogliśmy bardziej odczuwać przed meczami barażowymi, bo wtedy jedno spotkanie decydowało o tym, czy będziemy tu, gdzie teraz jesteśmy. Wytrzymaliśmy ją dwukrotnie, bo psychicznie jesteśmy mocnym zespołem. Niedzielny mecz będzie dla nas szczególnym wydarzeniem, bo zrobiliśmy coś wyjątkowego: gramy w Ekstraklasie, mierzymy się z Lechem przy Bułgarskiej i chcemy, żeby to było święto piłkarskie w Poznaniu. Wiemy, że dla kibiców to ważny mecz, nieczęsto kibice w Poznaniu mieli okazję oglądać mecz derbowy. Liczę więc na to, że dostarczymy im na tyle dużo emocji i wrażeń, że zapamiętają to spotkanie na długo.

Trener Warty Poznań Piotr Tworek i Dariusz Żuraw, trener Lecha Poznań na konferencji prasowej przed derbami Poznania
fot. Przemysław Szyszka / Lech Poznań

Zespół z Bułgarskiej przystępuje do meczu z Wartą Poznań w przerwie między kolejnymi rundami w eliminacjach do Ligi Europejskiej – w środę rozbił 3:0 Hammarby, a już w czwartek zagra z Apollonem Limassol. Lech nie może jednak zaniedbywać Ekstraklasy, bo po trzech kolejkach ma tylko punkt więcej od drużyny trenera Piotra Tworka. – Wiemy, że to mocny, poukładany zespół, który ma swoją wartość. Ale ma też swoje wady, które będziemy chcieli wykorzystać w meczu – podkreśla szkoleniowiec. – Widzę w moim zespole radość i ekscytację derbami. Po piątkowym treningu spora grupa zawodników została na boisku i jeszcze doskonaliła dośrodkowania, strzały. Jestem ciekaw, jak zaprezentują się na tle mocnego przeciwnika i jak zrealizują pomysł, jaki mamy na ten mecz – zastanawia się Piotr Tworek i dodaje: – Awansując do Ekstraklasy zrobiliśmy coś naprawdę fajnego i zapisaliśmy się w pamięci kibiców. Teraz musimy zrobić wszystko, żeby zacząć pisać nową historię, żeby znów dawać radość tym, którzy ściskają za nas kciuki.

Trener gospodarzy zapowiada, że jego zespół zagra w optymalnym zestawieniu, niezależnie od kalendarza rozgrywek pucharowych. O „Zielonych” wypowiada się kurtuazyjnie: – Cieszę się, że dojdzie do meczu derbowego. To ewenement w skali kraju, że dwa kluby z jednego miasta cieszą się sympatią kibiców. Gratuluję Warcie awansu, bo to zasłużony klub i mamy wreszcie derby po tylu latach. Mam nadzieję, że czeka nas bardzo ciekawe widowisko. Nasz przeciwnik kroczył przez I ligę od zwycięstwa do zwycięstwa i awansował w dobrym stylu.

Skupiamy się na naszej grze i wierzę w to, że to, co prezentowaliśmy w ostatnich meczach wystarczy do zwycięstwa w derbach – uważa jednak Dariusz Żuraw i dodaje z uśmiechem: – Nie wiem, jaki Piotr ma plan na ten mecz. Mam nadzieję, że Warta też będzie chciała grać w piłkę i że pozostanie bez strzelonego gola.

Mamy za sobą trening strzelecki i skuteczność była na dobrym poziomie. Liczę na bramki – ripostuje trener Piotr Tworek.

Pierwszy gwizdek niedzielnego meczu przy Bułgarskiej o godz. 17:30. Zawody poprowadzi Piotr Lasyk, 41-letni arbiter z Bytomia. Transmisja w Canal+ Premium.