fbpx

Walka do ostatnich minut. Warta II Poznań pokonała GKS Dopiewo

Emocje do samego końca! Drugi zespół Warty Poznań w dramatycznych okolicznościach wywalczył trzy punkty z GKS Dopiewo i przedłużył swoje szanse na utrzymanie się w IV lidze. „Zieloni” pokonali rywali 3:1, a trzy gole padły w ostatnich minutach gry.

W przedostatnim meczu sezonu rezerwy Warty Poznań mierzyły się z ostatnią drużyną w tabeli, która pożegnała się już z IV-ligowymi rozgrywkami. GKS Dopiewo jako jedyny zespół nie odniósł do tej pory żadnego zwycięstwa i uzbierał zaledwie cztery punkty na koncie, remisując m.in. właśnie z poznaniakami w pierwszej części sezonu.

„Zieloni” już w 5. minucie mogli objąć prowadzenie, lecz Antonio Asani w doskonałej sytuacji posłał piłkę tuż obok bramki. Goście nie pozostali dłużni i trzy minuty później byli blisko strzelenia gola, na szczęście piłka po uderzeniu rywala trafiła jedynie w słupek bramki Leo Przybylaka. Poznaniacy nie ustępowali i próbowali znaleźć drogę do bramki przeciwników. Niestety, w decydujących momentach zawodziła skuteczność i kibice zebrani w Grodzisku Wielkopolskim nie mogli doczekać się gola.

W ostatnich minutach pierwszej połowy „Zieloni” byli bliscy osiągnięcia celu. W 43. minucie do siatki rywala trafił Rafał Rajch, lecz sędzia dopatrzył się pozycji spalonej i nie uznał gola. Chwilę później Albert Żerkowski mógł dać zespołowi prowadzenie, jednak z bliskiej odległości uderzył piłkę ponad poprzeczką. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Poznaniacy przełamali się dopiero w 54. minucie meczu. Piłka po uderzeniu Mikołaja Narożnego odbiła się od słupka i trafiła pod nogi Maksymiliana Hyżyka, który wepchnął ją do siatki. Pomocnik „Zielonych” kilka minut później mógł podwyższyć wynik, lecz nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem GKS.

Zawodnicy rezerw Warty Poznań szukali kolejnych okazji. W 75. minucie Rafał Rajch uderzył na bramkę rywali bezpośrednio z rzutu wolnego, co sprawiło problemy bramkarzowi dopiewskiego zespołu, lecz zdołał on jednak interweniować. Dobrą okazję do strzelenia gola miał również Eryk Wlaźlak, ale będąc na wprost bramki kopnął piłkę bezpośrednio w golkipera rywali.

Niestety, goście zrewanżowali się w 85. minucie gry. Zamieszanie w polu karnym po rzucie rożnym wykorzystał Vitalii Borysov, który zdobył gola wyrównującego i było 1:1.

Poznaniacy rzucili się do ataku, walcząc o dalsze swoje losy w rozgrywkach IV ligi. Ofensywa podopiecznych trenera Bartosza Majchrzaka okazała się skuteczna i sprowokowała rywali do błędu, w wyniku czego Jakub Królik wepchnął piłkę do własnej bramki i w 90. minucie “Zieloni” znowu wyszli na prowadzenie. Tuż przed ostatnim gwizdkiem do bramki trafił jeszcze Eryk Wlaźlak i ustalił wynik meczu na 3:1.

Drugi zespół Warty Poznań walczył do ostatniej minuty, aby zachować dalsze nadzieje na utrzymanie się w lidze. Ostatni sprawdzian przed „Zielonymi” w sobotę, 19 czerwca o godz. 17. Poznaniacy zmierzą się na wyjeździe z czołowym zespołem grupy spadkowej, Tarnovią Tarnowo Podgórne.

WARTA II POZNAŃ – GKS DOPIEWO 3:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Hyżyk (54. minuta), 1:1 Borysov (85.), 2:1 Królik sam. (90.), 3:1 Wlaźlak (90.+5)
Warta II Poznań: Leo Przybylak – Jakub Burkowski, Hubert Kaptur, Albert Żerkowski, Jakub Pachnik, Ernest Korek, Rafał Rajch (79. Mateusz Sołtysiak), Kamil Ziętkowski, Maksymilian Lisowski (66. Jakub Rasiak), Antonio Asani (46. Mikołaj Narożny), Maksymilian Hyżyk (71. Eryk Wlaźlak)