Wypowiedzi trenerów po meczu
Po zakończonym remisem 2:2 spotkaniu między Wartą Poznań a Zagłębiem Sosnowiec, trenerzy obu zespołów na gorąco podzielili się swoimi opiniami...
Po zakończonym remisem 2:2 spotkaniu między Wartą Poznań a Zagłębiem Sosnowiec, trenerzy obu zespołów na gorąco podzielili się swoimi opiniami na temat meczu:
Trener Warty Poznań, Maciej Tokarczyk:
Na początku chciałbym bardzo podziękować moim zawodnikom za zaangażowanie i za to, ile serca włożyli w ten mecz. Po czerwonej kartce dalej dążyli do zdobycia gola – mieliśmy swoje sytuacje, graliśmy wysokim pressingiem, nie cofnęliśmy się, tylko cały czas próbowaliśmy przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Oczywiście wiąże się to z ryzykiem kontr i takie sytuacje się pojawiły, ale nie straciliśmy po nich bramki.
Chcę podkreślić, że to jest DNA Warty Poznań – nawet grając w osłabieniu, dążymy do zwycięstwa. Gdy mecz jest na styku, chcemy go rozstrzygać na swoją korzyść i dziś było to widać.
Jeśli chodzi o przebieg spotkania, szczególnie pierwsza połowa była w wielu momentach pod naszą kontrolą. Mieliśmy dużo wejść w pole karne, wiele wbiegnięć za linię obrony i kilka sytuacji, choć być może mogliśmy zamienić je na bardziej konkretne okazje.
Drugą połowę rozpoczęliśmy bardzo dobrze, stworzyliśmy kilka groźnych sytuacji, brakowało tylko „kropki nad i”. W końcu zdobywamy bramkę na 2:1 i wydaje się, że wszystko idzie zgodnie z planem, ale piłka nożna bywa nieprzewidywalna. Wystarczy chwila nieuwagi – przy straconej bramce nie zdecydowaliśmy, czy idziemy do wysokiego pressingu, czy cofamy się. Przeciwnik wykorzystał to, ominął kilku naszych zawodników i przeprowadził skuteczną akcję.
Szkoda tej sytuacji, ale nie wyjeżdżamy stąd z poczuciem straty punktów. Patrzymy na ten mecz jako element budowy zespołu. Zyskujemy coś bardzo wartościowego – jedność, spójność i potwierdzenie naszego DNA, czyli dążenia do zwycięstwa nawet w trudnych momentach.
Jeszcze raz gratuluję moim zawodnikom i cieszę się z tego, w jaki sposób walczyli o zwycięstwo.
Trener Zagłębia Sosnowiec, Grzegorz Bąk:
Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim, którzy włożyli ogrom pracy w przygotowanie do tego meczu. To nie był dla nas łatwy mikrocykl – po niedzielnym spotkaniu kolejne starcie z liderem było dużym wyzwaniem, szczególnie dla fizjoterapeutów i całego sztabu.
Chcę im za to bardzo podziękować, bo wykonali naprawdę kawał dobrej roboty. Oczywiście, mogliśmy zdobyć więcej niż jeden punkt, ale patrząc na pracę, jaką wykonaliśmy w tym tygodniu, jestem wdzięczny zespołowi i sztabowi. Mam nadzieję, że będziemy to kontynuować.

