Ciężko wywalczone zwycięstwo. Warta Poznań lepsza od Stali Stalowa Wola.
Warta Poznań odniosła drugie zwycięstwo z rzędu, pokonując na wyjeździe Stal Stalową Wolę 1:0. „Zieloni” pokazali ogromny charakter oraz ofiarną...
Warta Poznań odniosła drugie zwycięstwo z rzędu, pokonując na wyjeździe Stal Stalową Wolę 1:0. „Zieloni” pokazali ogromny charakter oraz ofiarną i konsekwentną grę w defensywie, a o zwycięstwie przesądził rajd i wykończenie Filipa Walusia. To już jedenasty mecz bez porażki na wyjazdach, a jednocześnie pierwszy z serii trzech spotkań rozgrywanych w ciągu ośmiu dni.
Spotkanie w Stalowej Woli rozpoczęło się w bardzo wysokim tempie. Od pierwszych minut obie drużyny grały agresywnie, stosując wysoki pressing i utrudniając sobie nawzajem rozegranie piłki. Walka w środku pola była niezwykle zacięta, a każda z ekip szukała swoich szans po szybkich odbiorach.
Pierwsze groźniejsze momenty należały do Warty. Po rzucie rożnym bliski zdobycia bramki był Tomasz Wojcinowicz, a chwilę później Sebastian Steblecki próbował stworzyć zagrożenie pod bramką gospodarzy. W 20. minucie dobrze w pole karne wbiegł Filip Waluś, jednak zamieszanie nie zakończyło się celnym strzałem. Stal również potrafiła odpowiedzieć – w 28. minucie świetną interwencją popisał się Leo Przybylak, ratując Zielonych przed stratą gola. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, który dobrze oddawał wyrównany przebieg pierwszej połowy.

Fot. Wiktoria Nowak
Początek drugiej części spotkania należał do gospodarzy. Stal ruszyła odważniej do ataku, a potężny strzał Maksymiliana Hebla z dystansu został znakomicie obroniony przez świetnie dysponowanego tego dnia Przybylaka. Chwilę później bramkarz Warty ponownie stanął na wysokości zadania, broniąc uderzenie głową Kacpra Śpiewaka.
Kluczowy moment meczu nastąpił w 59. minucie. Pod naciskiem Warciarzy defensywa Stali popełniła błąd przy rozegraniu, co bezlitośnie wykorzystał Filip Waluś. Napastnik Warty przejął piłkę, ruszył z nią w stronę bramki i w sytuacji sam na sam pewnym strzałem dał Zielonym prowadzenie 1:0.

Fot. Wiktoria Nowak
Po zdobyciu gola Warta cofnęła się i skupiła na zabezpieczeniu wyniku, oddając inicjatywę gospodarzom. Stal próbowała doprowadzić do wyrównania, często posyłając piłki w pole karne i szukając swoich szans po dośrodkowaniach oraz strzałach z dystansu. Zieloni bronili jednak bardzo ofiarnie i konsekwentnie, nie pozwalając rywalom na stworzenie klarownych sytuacji.
W końcówce gospodarze jeszcze kilkukrotnie zagrozili bramce Warty, jednak dobrze zorganizowana defensywa oraz pewnie dysponowany Przybylak nie dali się już zaskoczyć. Podczas jednego ze starć Filip Waluś został brutalnie uderzony łokciem przez rywala, sędzia jednak nie dopatrzył się naruszenia przepisów a strzelec zwycięskiej bramki musiał zejść z boiska (po meczu został przewieziony do szpitala). Ostatecznie Zieloni dowieźli skromne prowadzenie do końca i sięgnęli po cenne zwycięstwo na wyjeździe.
Następne spotkanie Warta Poznań rozegra w środę 15 kwietnia o godzinie 18:00 w Poznaniu a a rywalem Zielonych będzie Śląsk II Wrocław. Bilety na to spotkanie są jeszcze dostępne na stronie: https://bilety.wartapoznan.pl

